EBI wygospodaruje na ten cel 20 mld euro, Bank Światowy 6,5 mld euro, a EBOiR 4 mld euro.

Ten plan jest wzorowany na inicjatywie z lat 2009–2010 wartej 24,5 mld euro. Nowy program ma jednak nieco inne założenia. Ma pomóc w złagodzeniu skutków kryzysu w strefie euro, jakie odczuwa nasz region.

Jego celem jest wsparcie sektora publicznego i prywatnego, w tym rozwoju infrastruktury, inwestycji firm i lokalnych instytucji finansowych – napisano w komunikacie.

24,5 mld euro wart był podobny plan, realizowany w latach 2009–2010

Nowe źródła finansowania będą wymiernym wsparciem dla wzrostu, finansując restrukturyzację, konsolidację i dywersyfikację gospodarki, jak również wzmacniając jej konkurencyjność w dłuższym okresie poprzez większą dostępność długookresowego kredytu, wkład kapitału własnego tam, gdzie to konieczne i możliwe, finansowanie eksportu i wsparcie dla reformy polityki – podkreślono.

Pożyczki z programu wsparcia będą uruchamiane w latach 2013–2014 i wesprą sektor finansowy, inwestycje spółek oraz publiczne projekty infrastrukturalne. Wsparcie obejmie Polskę, Albanię, Bośnię, Bułgarię, Czechy, Chorwację, Czarnogórę, Estonię, Macedonię, Litwę, Łotwę, Kosowo, Macedonię, Rumunię, Serbię, Słowację i Słowenię.

Trzy instytucje, które uruchomiły program, podkreślają, że te kraje poprawiły swoje finanse publiczne i rachunki obrotów bieżących, zwiększyły krajowe oszczędności, a także wzmocniły bilanse banków. Jednakże wciąż muszą stawić czoła wielu wyzwaniom, w tym skutkom kryzysu w strefie euro.

– Może się to przyczynić do wzmocnienia wzrostu gospodarczego w tym regionie Europy – twierdzi Werner Ho-yer, prezes EBI.

Każda z instytucji udzielającej wsparcia skupi uwagę na konkretnej grupie krajów, uwzględniając ich specyfikę oraz strategie.