Oprocentowanie kredytów frankowych będzie rosło

Indeks SARON ponownie zaczął swój marsz w górę. Notowania będą jeszcze wyższe, skoro rynek oczekuje kolejnych podwyżek stóp w Szwajcarii.

Publikacja: 31.03.2023 03:00

Oprocentowanie kredytów frankowych będzie rosło

Foto: Adobe Stock

Notowania SARON 3M są istotne w Polsce przede wszystkim dla posiadaczy kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich, bo to one są zwykle podstawą oprocentowania tych hipotek. Na razie dla frankowiczów z rynku płyną złe sygnały.

Rzeczpospolita

Stopy w górę

O ile bowiem przez kilka dni w zeszłym tygodniu SARON 3M utrzymywał się na stabilnym poziomie 0,94 proc., nawet z lekką tendencją spadkową, o tyle od 23 marca ponownie zaczął rosnąć. I 28 marca (to najbardziej aktualne dane, ponieważ notowania SARON są podawane z trzydniowym opóźnieniem ze względu na wymogi szwajcarskich regulacji) sięgał już 0,966 proc.

Czytaj więcej

Ugoda frankowa nie dla wszystkich. Ustawa może być niekorzystna

Bezpośrednią przyczyną tej zmiany była podwyżka stóp procentowych przez Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) o 0,5 pkt proc., do 1,5 proc., do której z czasem dostosowują się wskaźniki referencyjne, dokonana właśnie 23 marca. Ale po części mogą też na to wpływać oczekiwania kolejnych podwyżek. Sam SNB zapowiedział już utrzymanie jastrzębiego kursu i analitycy rynkowi mają podobne zdanie. – To interesująca sytuacja, w obliczu kryzysu bankowego, który bardzo mocno dotyczy przecież sektora finansowego w Szwajcarii, można by oczekiwać raczej łagodzenia w zakresie polityki pieniężnej – komentuje Piotr Bielski, ekonomista Santander Bank Polska. – Ale Szwajcarzy postanowili iść inną drogą – dodaje.

Walka z inflacją

– SBN w reakcji na ten kryzys zareagował instrumentami płynnościowymi. I pozostał zdeterminowany, by walczyć z inflacją za pomocą stóp procentowych i kursu walutowego – wyjaśnia Urszula Kryńska, ekonomista PKO BP.

Warto tu dodać, że inflacja w Szwajcarii w lutym wynosiła 3,4 proc., więc bardzo mało na tle Polski, czy nawet strefy euro. Niemniej jest najwyższa od 30 lat. Obecnie więc konsensus analityków rynkowych, według agencji Bloomberg, wskazuje na podwyżki stóp procentowych o 0,25 pkt proc., do 1,75 proc. na najbliższym posiedzeniu szwajcarskich władz monetarnych (co nastąpi mniej więcej za kwartał). Oczekiwany jest też wzrost notowania indeksu SARON z 1,4 proc. obecnie do nawet 1,8 proc.

Według konsensusu Bloomberga dalsze podwyżki stóp (a w ślad za tym także wskaźników referencyjnych) nie są już przewidywane, za to można spodziewać się obniżek, choć niewielkich – do 1,5 proc., o raczej dopiero w 2024 r.

Czytaj więcej

Piotr Patkowski: Ugody to najlepsze rozwiązanie i dla frankowiczów, i dla banków

Więcej za kredyt

Jeszcze gorzej wyglądają perspektywy, patrząc na odczyty MIPR (implikowanej przyszłej stopy procentowej według wyceny rynkowej). Wedle tego wskaźnika główna szwajcarska stopa ma rosnąć, aż za rok sięgnie 2,1 proc. i dopiero przebijając ten szczyt, zacznie spadać do 1,7 proc.

Na szczęście akurat MIPR nie do końca odzwierciedla oczekiwania rynkowe. – Podtrzymuję naszą prognozę obniżek stóp w 2024 r., również przez SNB, podobnie jak w przez inne główne banki centralne – komentuje Karol Pogorzelski, ekonomista Banku Pekao.

Dopóki jednak to nie nastąpi, frankowicze w Polsce będą płacić coraz wyższe raty. O ile? – Dla finalnego efektu ważne jest również to, co się dzieje rynku walutowym. Przy założeniu jednak, że kurs CHF/PLN w ciągu trzech miesięcy się nie zmieni, a SARON 3M w krok za decyzją SNB zacznie piąć się w górę o 0,5 pkt proc., to rata tego kredytu wzrośnie o około 90–100 złotych – analizował Bartosz Turek, analityk HRE Investments po podwyżkach szwajcarskich stóp.

Porównanie rat

Jak wyliczał, osoba, która zaciągnęła kredyt mieszkaniowy o wartości 300 tys. zł na 30 lat w najgorszym momencie, a więc w lipcu 2008 roku, może zapłacić ratę na poziomie około 2630 zł. Warto tu dodać, że przed tym, jak SNB rozpoczął cykl podwyżek (a główna stopa wynosiła minus 0,75 proc.), było to ok. 2050 zł.

Z kolei według wyliczeń Expander Advisors miesięcznych koszt obsługi frankowego kredytu (w wysokości 300 tys., zaciągniętego na 30 lat na początku 2008 r., z marżą bankową na poziomie 1,4 proc.) wzrośnie o ok. 130 zł, do 2470 zł (gdy SARON 3M już będzie odzwierciedlał podwyżkę stóp o 0,5 pkt proc.).

Warto dodać, że posiadacz kredytu mieszkaniowego o takiej samej wysokości, zaciągniętego w tym samym czasie, ale w złotych (z oprocentowaniem zależnym od WIBOR), płacił w marcu tego roku niższą ratę, czyli ok. 1855 zł (choć stopy w Polsce wynoszą 6,75 proc.).

Notowania SARON 3M są istotne w Polsce przede wszystkim dla posiadaczy kredytów mieszkaniowych we frankach szwajcarskich, bo to one są zwykle podstawą oprocentowania tych hipotek. Na razie dla frankowiczów z rynku płyną złe sygnały.

Stopy w górę

Pozostało 95% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Finanse
Donald Trump nie zwolni szefa Fed po powrocie do Białego Domu
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Materiał Promocyjny
Nexus Group ściga nigeryjskich oszustów
Finanse
Złoto z kolejnym rekordem. Czy dalej będzie drożeć?
Finanse
Chińczycy blokują Rosjanom karty UnionPay
Finanse
Japonia przekaże Ukrainie miliardy dolarów z rosyjskich lokat. Kreml jest wściekły