Prezes PFR Paweł Borys uważa, że przez kolejny rok Polacy nie powinni spodziewać się obniżki stóp procentowych.
– Musimy się liczyć z tym, że wyższe stopy procentowe i trudniejsze warunki finansowania będą trwały co najmniej w perspektywie 2024 rok – zapowiedział Borys w trakcie Kongresu Deweloperskiego w Poznaniu.
Jak dodał, „uważa się obecnie 2024 rok za okres, kiedy gospodarka może złapać wstępną równowagę i wrócimy do dyskusji o obniżkach stóp procentowych”.
Czytaj więcej
Rada Polityki Pieniężnej zostawiła główną stopę procentową NBP na poziomie 6,75 proc. Czy to kończy cykl podwyżek – nie wiadomo.
Słowa Borysa są sprzeczne z zapowiedziami prezesa NBP Adama Glapińskiego, który podtrzymał na początku października swoją wcześniejszą zapowiedź, że obniżki stóp procentowych pod koniec 2023 r. uważa za prawdopodobne. Na ostatnim posiedzeniu RPP zaskoczyła ekonomistów, pozostawiając główną stopę procentową NBP na poziomie 6,75 proc.
Czytaj więcej
Skok inflacji bazowej do najwyższego w tym stuleciu poziomu 10,7 proc. sugeruje, że presja na wzrost cen jest coraz silniejsza. Mimo to ekonomiści...
Prezes PFR odniósł się też w Poznaniu do najnowszych danych dotyczących inflacji bazowej (nieobejmującej cen energii i żywności), która skoczyła we wrześniu do najwyższego w tym stuleciu poziomu – 10,7 proc. z 9,9 proc. w sierpniu. Paweł Borys stwierdził, że według aktualnych prognoz inflacja bazowa w Polsce powinna osiągnąć swój szczyt w perspektywie 4-6 miesięcy.