Reklama

Raport z posiedzeń Fed w cenie wsród analityków

Podobnie jak ochłapy świeżego mięsa watasze wygłodniałych wilków, co sześć tygodni obserwatorom poczynań amerykańskiego Fedu rzucane są na pożarcie tzw minuty, sprawozdania z posiedzeń jego kierownictwa.

Publikacja: 18.08.2015 09:14

Raport z posiedzeń Fed w cenie wsród analityków

Foto: Bloomberg

Publikowane są trzy tygodnie po każdym posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), a na pierwszy rzut wydają się być pełnym i jednoznacznym zapisem wymiany zdań dotyczącej przeszłości i przyszłości poprzedzającej każdą ważną decyzję kierowniczego gremium amerykańskiego banku centralnego.

Nie dajcie się zwariować - mówią byli pracownicy Fedu, którzy uczestniczyli w przygotowaniu tych dokumentów.

Jeśli w najbliższą środę w takim sprawozdaniu będziecie szukali wskazówek co do czasu pierwszej podwyżki stóp procentowych od 2006b roku potrzebne będzie bystre oko i coś w rodzaju specyficznego dekodera. Lecz nawet wówczas mogą być trudności ze zrozumieniem całości. . Niektóre ważne szczegóły pojawią się dopiero w publikowanym pięć lat później pełnym zapisie debaty. Inne sygnały łatwo mogą być błędnie odczytane.

- Jeśli chcecie uczestniczyć w tej grze musicie je (minuty) czytać regularnie - radzi Joseph Gagnon, z waszyngtońskiego Peterson Institute for International Ecopnomics, były ekonomista Fedu, który pomagał w redagowaniu sprawozdań przez prawie dwa lata.

- Wtedy będzie mniejsze ryzyko błędnego odczytania zapisu - zapewnia. Przydaje się też świadomość, że nie każda uwaga padająca podczas dwudniowego posiedzenia FOMC jest odnotowywana w „minutach". Zgodnie z obowiązującymi wewnętrznymi regułami taki dokument powinien być pełnym i dokładnym sprawozdaniem wszystkich dyskutowanych zagadnień wyrażanych poglądów i podejmowanych kroków. "

Reklama
Reklama

Pierwszą wersje sprawozdania przygotowuje mała grupa pracowników banku centralnego , którą najpierw przegląda szef Fedu a później trafia do wszystkich członków FOMC. Z uwzględnieniem formułowanych uwag i propozycji powstaję druga wersja. W południe w dniu poprzedzającym publikację musi być pełna zgoda wszystkich członków FOMC.

Od czasu do czasu wybuchają spory, czy pewne komentarze są wystarczające ważne by je uwzględnić w zapisie dyskusji, a ostatecznym rozjemca jest wówczas prezes. Ego oficjeli może więc ucierpieć.

- Prawda jest taka, że w jakimś momencie w tej czy innej kwestii wszyscy bywają nieusatysfakcjonowani– twierdzi Roberto Perli, partner w Cornerstone Macro, który uczestniczył w przygotowaniu „minut" w latach 2002-2010. Ranga tych sprawozdań w rosła wraz z coraz większą szczegółowością tych dokumentów. Największa zmiana nastąpiła w końcu 2004 roku, kiedy Federalny Komitet Otwartego Rynku skrócił opóźnienie jego publikacji do trzech tygodni tak aby mogły być publikowane przed następnym posiedzeniem.

- Począwszy od 2005 roku wszystko się więc zmieniło – ocenia Donald Kohn, były wiceprezes Fedu. Wpływa to, jego zdaniem , na postrzeganie ludzi tego co może się stać na kolejnym posiedzeniu i dokąd Komitet zmierza.

Jednak mimo tego „minuty" rzadko powodują na rynkach finansowych skutki podobne do wybuchu bomby. – Ogólnie rzecz biorąc nie spodziewam się, ze czytając te sprawozdania doznam nagłego olśnienia - wskazuje Stephen Olimer z American Enterprise Institute, były doradca zarządu Fedu. Zauważa on, że tytuły artykułów prasowych na ten temat są bardziej bulwersujące niż uzasadniałaby to treść tych sprawozdań. Jednakże ekonomiści, zarządzający pieniędzmi i dziennikarze analizują każde zdanie w poszukiwaniu sygnałów co myślą przedstawiciele Fedu. A niekiedy pewne wyrazy mają większe znaczenie niż inne.

Na przykład dyskutanci są subtelnie zhierarchizowani. Każdy z nich jest „uczestnikiem", ale tylko ci z prawem głosu określani są jako „członkowie" FOMC. Są to gubernatorzy Fedu, szef nowojorskiego oddziału Rezerwy Federalnej i inni szefowie struktur regionalnych rotacyjnie dysponujący prawem głosu.

Reklama
Reklama
Finanse
Czy stres na rynkach akcji i surowców podniesie obligacje?
Finanse
Kto pokieruje Fedem? Wszystko wskazuje na Kevina Warsha
Finanse
Złoto już powyżej 5500 dolarów, a srebro po 120 dolarów za uncję
Finanse
Eldorado w internecie. Hazard online na pomoc rosyjskiej wojnie
Finanse
Złoto przebija 5100 dol. za uncję. Historyczny rajd dopiero się zaczyna
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama