Zmarła Mira Haviarova

Dyrektorka czeskiego Instytutu Sztuki Filmowej, doradczyni w studiu Barrandov, wielka przyjaciółka kina, także polskiego, miała 86 lat

Publikacja: 21.04.2024 09:33

Mira Haviarova

Mira Haviarova

Foto: festiwalgdynia.pl

Patrzę na filmik nagrany w 2021 roku w Łagowie. Wspaniała zieleń, jezioro, błękitne niebo i Mira Haviarova w białym T-shircie i jasnokremowym sweterku. Po polsku, z lekkim akcentem, mówi, że chciałaby zaprosić „tych, którzy tu jeszcze nie byli i tych, którzy tu byli, popływali w jeziorze i spotkali się z fantastycznymi ludźmi”, żeby przyjechali na pięćdziesiąty łagowski festiwal.

„Jeżeli będę jeszcze chodzić, jeżeli będę jeszcze żyć, to będę tu z wami na tej pięćdziesiątce, a jeżeli mnie już nie będzie to popatrzycie w górę: na takim małym obłoku będę siedziała, będę do was machać i patrzeć kto ogląda kino, kto prowadzi rozmowy. I życzyć, żeby wam się wszystkim zdarzyło dobrze i żebyście wszyscy kochali ludzi jak ja kocham”.

Mira Haviarova nie żyje. Kochała polskie kino

Była wielką miłośniczką kina i przyjaciółką wielu twórców. Programatorką festiwali filmowych, do 1992 roku dyrektorką Instytutu Kinematografii Czechosłowackiej w Pradze. Po zmianach politycznych w 1991 roku przeszła do wydziału kultury Ministerstwa Spraw Zagranicznych, w latach 1992-97 pełniła funkcję pierwszego sekretarza w ambasadzie Republiki Czeskiej w Moskwie. W 1979 roku przeszła na emeryturę, ale nadal żyła aktywnie. Jeździła na filmowe festiwale, była konsultantką w Studiu Filmowym Barrandov Praha, gdzie pomagała w kontaktach z kinematografiami Europy Środkowo-Wschodniej, Kaukazu i Rosji.

Czytaj więcej

„Back To Black” wybiela mrok życia Amy Winehouse

Mira Haviarova kochała polskie kino, przyjaźniła się z polskimi twórcami, często przyjeżdżała do Polski, na festiwal gdyński i inne filmowe imprezy. Jeszcze w 2021 roku razem z Andrzejem Barańskim, Bogdanem Dziworskim, Robertem Bolesto, Joanną Kulig, Dorotą Roqueplo, Agnieszką Smoczyńską i Mikołajem Trzaską zasiadała w jury 46. gdyńskiego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Na jej Facebooku można znaleźć zdjęcia z Agnieszką Holland, Krzysztofem Zanussim, Jerzym Stuhrem, Wojciechem Smarzowskim, Januszem Gajosem, Andrzejem Sewerynem, Małgorzatą Zajączkowską, Danielem Olbrychskim, ale też artystami młodego pokolenia: kochała kino Janka Komasy, śledziła twórczość kolejnych, wchodzących do kina generacji. Na wszystkich tych zdjęciach Mira uśmiechnięta, szczęśliwa. Bo jak mi kiedyś powiedziała, najważniejsze w jej życiu były kino i przyjaźń. Miała ogromny temperament, a jednocześnie emanowało z niej ciepło. Z tym swoim uśmiechem i wolą życia wydawała się, mimo siwych włosów, zawsze bardzo młoda. 

Odeszła wczoraj, 20 kwietnia, w Pradze. Miro, przyjaciółko, w czasie festiwali będziemy czasem patrzeć w niebo czy – jak zapowiedziałaś – machasz do nas z jakiegoś obłoku.

Patrzę na filmik nagrany w 2021 roku w Łagowie. Wspaniała zieleń, jezioro, błękitne niebo i Mira Haviarova w białym T-shircie i jasnokremowym sweterku. Po polsku, z lekkim akcentem, mówi, że chciałaby zaprosić „tych, którzy tu jeszcze nie byli i tych, którzy tu byli, popływali w jeziorze i spotkali się z fantastycznymi ludźmi”, żeby przyjechali na pięćdziesiąty łagowski festiwal.

„Jeżeli będę jeszcze chodzić, jeżeli będę jeszcze żyć, to będę tu z wami na tej pięćdziesiątce, a jeżeli mnie już nie będzie to popatrzycie w górę: na takim małym obłoku będę siedziała, będę do was machać i patrzeć kto ogląda kino, kto prowadzi rozmowy. I życzyć, żeby wam się wszystkim zdarzyło dobrze i żebyście wszyscy kochali ludzi jak ja kocham”.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Film
Festiwal w Cannes. Złota Palma dla „Anory” Seana Bakera
Film
Na potrzeby filmu przeprowadził słynny eksperyment. Nie żyje Morgan Spurlock
Film
Rekomendacje filmowe: Wspaniały Hirokazu Kore-eda i przebojowy George Miller – czyli co kto lubi
Film
Cannes 2024. Dariusz Jabłoński na czele Europejskiego Klubu Producentów
Film
„Furiosa: Saga Mad Max”: kino nieświeżej zemsty
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy