„Remember This” o Janie Karskim. Ludobójstwo zaczyna się od małych nienawiści

Film „Remember This” z Davidem Strathairnem o Janie Karskim i Holokauście przypomina, że ludobójstwo zaczyna się od małych nienawiści.

Publikacja: 17.05.2022 21:00

David Strathairn jako Jan Karski

David Strathairn jako Jan Karski

Foto: Mat. Pras.

Najpierw David Strathairn, nominowany do Oscara za film „Good Night and Good Luck”, zagrał na scenie polskiego emisariusza Jana Karskiego, który na prośbę żydowskiego podziemia informował światowych liderów o Holokauście. Teraz zaś w Polsce odbył się pokaz specjalny filmu, będącego rejestracją nowej wersji spektaklu.

Wybór daty warszawskiej premiery nie był przypadkowy – 79 lat temu 16 maja 1943 r. Niemcy wysadzili Wielką Synagogę na Tłomackiem, co było symbolicznym aktem zdławienia bohaterskiego powstania w stołecznym getcie.

Nad przedstawieniem Fundacja Edukacyjna Jana Karskiego pracuje od dekady wraz z Georgetown University, gdzie Jan Karski przez 40 lat był wykładowcą. Spektakl był już pokazywany poza Ameryką, m.in. w warszawskiej IMCE. W udoskonalonej formule w 2019 r. zainaugurował obchody 100-lecia School of Foreign Service, których gościem był Bill Clinton, absolwent Georgetown University.

Czytaj więcej

Festiwal w Cannes. Jerzy Skolimowski w głównym konkursie

„Remember This” grane było potem w teatrach Londynu, Waszyngtonu i Chicago. Kolejne spektakle zaplanowano w Bilbao, Nowym Jorku, Berkeley. Ale gdy rozpoczęła się pandemia, tournée teatralne zostało zawieszone i powstał film. Pierwsze pokazy w Ameryce i w Warszawie były wyjątkowe, by nie łamać regulaminów festiwali.

Film w reżyserii Jeffa Hutchensa i Dereka Goldmana zaczyna się słowami: „Nasz świat znalazł się w niebezpieczeństwie. Z każdym dniem staje się coraz bardziej podzielony. Toksyczny. Co nas oddala od siebie to: egoizm, nieufność, strach, obojętność. Czy potrafimy to zauważyć? Co możemy zrobić? Co Ty możesz zrobić? Co ja mogę zrobić? To nie są proste pytania”.

Ważna jest przestroga Polaka: wielkie rzezie zaczynają się od małych nienawiści wobec sąsiadów

Karski, spełniając marzenie matki o pracy w dyplomacji, urodzony w Łodzi, od dzieciństwa zaprzyjaźniony z żydowskimi rówieśnikami, jako emisariusz polskiego podziemia dotarł do ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Edena oraz prezydenta Ameryki Roosevelta, by opowiedzieć o ludobójstwie, jakie widział w warszawskim getcie i obozie w Bełżcu.

Cudem ratując się z sowieckiej niewoli, uciekając z niemieckiego transportu, uratowany po aresztowaniu, co przypłaciło śmiercią 32 Polaków – stał się świadkiem bezprecedensowej obojętności liderów świata zachodniego wobec Holokaustu, którzy po wojnie udawali, że nie wiedzieli, co dzieje się z Żydami w Europie. Karski zrobił co w jego mocy, by wiedzieli.

Najpierw David Strathairn, nominowany do Oscara za film „Good Night and Good Luck”, zagrał na scenie polskiego emisariusza Jana Karskiego, który na prośbę żydowskiego podziemia informował światowych liderów o Holokauście. Teraz zaś w Polsce odbył się pokaz specjalny filmu, będącego rejestracją nowej wersji spektaklu.

Wybór daty warszawskiej premiery nie był przypadkowy – 79 lat temu 16 maja 1943 r. Niemcy wysadzili Wielką Synagogę na Tłomackiem, co było symbolicznym aktem zdławienia bohaterskiego powstania w stołecznym getcie.

Pozostało 81% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Film
Rekomendacje filmowe: Tornada w Oklahomie i w domu
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Film
„Minghun” z Marcinem Dorocińskim na początek festiwalu mBank Nowe Horyzonty
Materiał Promocyjny
Ruszyła sprzedaż biletów na 18. BNP Paribas Dwa Brzegi
Film
Baldwin chce pozwać prokuratorów i szeryfa. Chodzi o zatajanie dowodów w sprawie
Film
Gdynia 2024: Kto będzie walczył o Złote Lwy?