Reklama
Rozwiń
Reklama

Francuski dokument „Chaplin. Narodziny legendy"

Kariera w amerykańskim stylu czyli od pucybuta do milionera. W przypadku Charliego Chaplina – z nędznych przedmieść Londynu do Hollywood.

Aktualizacja: 11.01.2015 01:35 Publikacja: 10.01.2015 14:58

„Chaplin. Narodziny legendy"

„Chaplin. Narodziny legendy"

Foto: Planete

Jego rodzice byli artystami rewiowymi. Niestety - ojciec popadł w alkoholizm, a matka, niespełniona artystka – wylądowała w szpitalu psychiatrycznym. Zanim jednak do tego doszło pięcioletni Charlie pojawił się na scenie w zastępstwie matki, która nagle straciła na scenie głos – i publiczności się to ponoć bardzo spodobało – tę historię opowiadał już później dorosły Charlie.

Z pewnością dzieciństwo miał trudne, bo trafiał i do bidula i pomieszkiwał na ulicy. Potrafił jednak – czego dowodzi całe jego życie – nie marnować pojawiających się szans. Kiedy jako kilkuletni chłopiec zaczął występować w dziecięcym zespole w wodewilach – jego los nieco się poprawił. Wspominał potem, że nawet w najgorszych chwilach chciał zostać najlepszym aktorem świata.

Do teatru wprowadził 19-letniego Charliego starszy o kilka lat przyrodni brat. Czynił postępy i był dostrzegany przez szefów. Zaczął wyjeżdżać na tournee do Ameryki. Stan Laurel, który go wówczas poznał powiedział, że już wtedy był nie tylko ekscentryczny, ale i nieprzewidywalny.

W 1912 roku Chaplin wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczął pracę w Keystone Film Company. Debiut kinowy w „Aby zarobić na życie" wypadł zadowalająco, ale Chaplin ciągle czekał na wielkie role. Wreszcie wymyślił postać trampa – dżentelmena w za dużych spodniach i zdartych butach, z melonikiem i laseczką.

„Wkroczyłem na plan jak ktoś, kto narodził się na nowo" – miał powiedzieć Chaplin. A kiedy zobaczyli go obecni na planie – zaczęli się śmiać potwierdzając trafność nowo wykreowanego wizerunku. W ciągu pierwszego roku po tym debiucie Chaplin nakręcił aż 35 filmów, ale stanowiły zaledwie zapowiedź przyszłych arcydzieł. Widzowie i tak byli zachwyceni.

Reklama
Reklama

Niski wzrost dodawał mu wdzięku, któremu nie potrafiły oprzeć się kobiety. Miał 28 lat, gdy otrzymywał tysiące listów od wielbicielek. I co ciekawe – niemal wcale nie zdawał sobie sprawy ze swojej popularności ani lawinowo narastającej chaplinomanii – pojawiły się już wówczas gadżety z jego wizerunkiem takie jak kubki i talerze.

Filmy z Chaplinem przynosiły tak duże zyski, że mnożyli się naśladowcy jego wizerunku – niektóre sprawy znajdowały finał w sądzie. On sam stał się również producentem, reżyserem i kompozytorem. W 1919 roku założył ze wspólnikami studio filmowe. Z powodu swoich lewicowych poglądów w latach 40. XX wieku trafił na tzw. czarną listę Hollywood.

Francuski dokument „Chaplin. Narodziny legendy" przypomina historię światowej kariery jednej z najbardziej znanych postaci kina. Premiera bogato zilustrowanego archiwaliami dokumentu w sobotę 10 stycznia o 21 i w poniedziałek 12 stycznia o 22.10 w Planete.

Małgorzata Piwowar

Film
„Ołowiane dzieci” i straszna wizyta Breżniewa. Czy Polacy będą tak witać Putina?
Film
Nie żyje Bożena Dykiel. Te role przyniosły jej sławę
Film
Amerykanie o „Ołowianych dzieciach”: niezłomna Kulig od Pawlikowskiego
Film
Cały filmowy świat w Berlinie. Startuje Berlinale
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama