Dzięki unijnym dotacjom dochód polskich rolników po wejściu Polski do Unii Europejskiej się podwoił – obliczył Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Dopłaty bezpośrednie do ziemi stanowią połowę zysku, jaki polski rolnik osiąga w ciągu roku.
[wyimek]11,3 mld euro wyniosła wartość polskich produktów rolnych sprzedanych do innych państw UE w 2008 r.[/wyimek]
Od maja 2004 r. do końca marca tego roku polska wieś dostała 44,4 mld zł bezpośrednio z unijnego budżetu – obliczyła Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
– Największa korzyścią, jaką odniosło polskie rolnictwo z przystąpienia do Unii Europejskiej, jest dostęp do rynku liczącego 0,5 mld konsumentów, który znajduje się tuż za progiem – uznała wczoraj Mariann Fischer Boel, komisarz ds. rolnictwa, w czasie wizyty w Warszawie.
Dodała, że polscy rolnicy wraz z farmerami z 26 państw należą do „klubu”, który ustala reguły i wspólne zasady zarządzania rolnictwem w Europie.
– Sukcesem polskiego rolnictwa jest potrojenie obrotów handlowych po akcesji do Unii Europejskiej – dodała komisarz Boel.
Eksport produktów rolno-spożywczych zwiększył się z 4 mld euro w 2004 r. do 11,3 mld euro – podał IERiGŻ. Najszybciej wymiana handlowa rozwijała się właśnie z krajami UE. Dodatnie saldo w handlu żywnością ze Wspólnotą wzrosło z 0,4 mld euro do 2,3 mld euro.
Tuż po otwarciu unijnych granic ceny polskiej żywności znacznie wzrosły. Ale też zdecydowanie podniosły się ceny nawozów i środków produkcji, a zwłaszcza ziemi, która w 2008 r. kosztowała średnio o 140 proc. więcej niż przed przystąpieniem Polski do UE. Wysokie koszty powodują, że zyski naszych rolników nie zwiększały się tak szybko jak np. w państwach nadbałtyckich. Eksperci ocenili, że w Polsce najbardziej zyskały na dopłatach unijnych gospodarstwa bardzo małe, ale i tak ich zysk jest znacznie niższy niż w innych sektorach gospodarki.
Problemem pozostaje rozdrobnienie gospodarstw. – Polska ma ze wszystkich państw UE największy budżet na rozwój obszarów wiejskich, bo jest to 13 mld euro do 2013 r. Powinniście dobrze wydać te pieniądze – zaznaczyła komisarz Boel.
Jej zdaniem ważna jest koncentracja produkcji rolnej. Teraz do dopłat bezpośrednich jest uprawnionych ok. 1,5 mln gospodarstw, najwięcej w całej UE.