Czas tegorocznego forum jest wyjątkowy, bo świat pogrążony jest w kryzysie, a końca kryzysu na razie nie widać. Znamienne są tu najnowsze wyniki rosyjskiego handlu zagranicznego – obroty spadły o 44 proc. w ciągu roku. W I kw. najbardziej zmalała wymiana z gospodarzem forum – Rumunią. Zmniejszyła się aż o 71 proc. Z Węgrami o 64 proc., a z Polską o 58 proc.
Rosja to jednak wciąż znaczący partner dla wielu europejskich gospodarek. Zwłaszcza że w ciągu roku Rosjanie zwiększyli swoje inwestycje na świecie blisko trzykrotnie (do 55,1 mld dol.). Głównym partnerem Rosji pozostają Chiny (obroty w I kw. 7,8 mld dol.), ale zaraz potem są kraje europejskie – Niemcy, Holandia i Włochy.
Uczestnicy spotkania w Bukareszcie chcą znaleźć odpowiedzi na kilka pytań. Jak dalece kraje UE i Rosja są gotowe do kontynuacji współpracy? Jak światowy kryzys wpłynie na współpracę gospodarczą UE – Rosja? Czy Rosja jest gwarantem bezpieczeństwa energetycznego UE czy raczej zagrożeniem?
Wczoraj uczestnicy poznali przygotowany przez Konstantina Siemionowa, dyrektora rosyjskiego Centrum Koniunktury Politycznej, dokument „Rosja 2008. Raport z transformacji”. „Rz”, która jest jednym z głównych patronów medialnych forum, prezentowała ten raport w kwietniu. Opracowanie jest krytyczne zarówno dla stanu gospodarki, jak i działań rządu premiera Władimira Putina.
Skutki kryzysu, który dotknął m.in. rosyjską gospodarkę, Siemionow porównał do twardego lądowania. – Po euforii w I półroczu 2008 r. przyszedł czas na spadek spowodowany zniżką cen ropy na światowych rynkach – podkreślił. – Rośnie bezrobocie, ludzie nie otrzymują pensji, a inflacja może przekroczyć 15 proc.