O przekroczeniu do końca roku bezpiecznej granicy zadłużenia (55 proc. PKB) poinformował białoruski wicepremier Siergiej Rumas.
- Dlatego już dziś resort finansów musi wypracować dokładną strategię obsługi długu zagranicznego - dodał Rumas.
Ekonomiści zwracają uwagę, że w rządzie są ludzie, którzy doskonale wiedzą, co trzeba robić, by uniknąć jeszcze większej zapaści, problem w tym, że nie mają niczego do powiedzenia.
- Rząd o niczym nie decyduje. A otoczenie prezydenta nie jest zainteresowane w liberalizacji rynku. Wielu ludzi z tego kręgu trzyma swój biznes pod kloszem państwa. Nie są zainteresowani w jakości biznesu, ale w rządowych subsydiach - wyjaśnia ekonomista Leonid Złotnikow agencji Bielpan.
Jego zdaniem rząd nie ma tego, czego domaga się od dwóch miesięcy MFW - szczegółowego programu antykryzysowego. Brakuje nawet jednej koncepcji takich działań. Np. nowa szefowa banku centralnego Nadieżda Jermakowa wygłasza kuriozalne stwierdzenia w rodzaju: „społeczeństwo w ogóle nie powinno mieć w rękach walut".