Prowadzimy już wiele działań. Przykładowo: w związku z problemami na Wschodzie przygotowaliśmy specjalny program „Aktywizacja eksportu na wybranych rynkach". Wytypowaliśmy 11 krajów, w których będziemy promować nasze produkty, organizować tam misje przyjazdowe dla potencjalnych kontrahentów i dziennikarzy oraz konferencje promujące określone branże połączone z prezentacją polskich specjalności eksportowych. Musimy jednak działać skuteczniej niż do tej pory. Znów przykład: jeśli nasi przedsiębiorcy chcą jechać na zagraniczne targi ?czy misje gospodarcze, mają być do tego bardzo dobrze przygotowani. Muszą mieć rozeznanie rynku i posiadać taki produkt, który nie tylko ?ma szanse znaleźć odbiorców, ale także jest certyfikowany.
Firmy często podkreślają, że brakuje im wsparcia finansowego, zwłaszcza na bardziej ryzykownych rynkach. Czy powstanie zapowiadany bank do obsługi eksportu?
Kończymy analizy. Do końca roku rozstrzygniemy, jakie rozwiązanie będzie najlepsze. W grę wchodzi podmiot działający wewnątrz Banku Gospodarstwa Krajowego lub oddzielna instytucja.
Teraz potrzeba nam większej elastyczności, większego przyzwolenia na podejmowanie decyzji dotyczących finansowego wsparcia. W ministerstwie finalizujemy prace nad nowymi rozporządzeniami dotyczącymi przyznawania eksporterom pomocy de minimis. Zakładamy, że już w listopadzie będą oni mogli korzystać z dofinansowania kosztów organizacji przedsięwzięć promocyjnych i publikacji materiałów promocyjnych, a także z kosztów uzyskania certyfikatów eksportowych.
Czy są kierunki lub rodzaje eksportu, które państwo chce popierać w jakiś szczególny sposób?
Poszczególne dziedziny naszej gospodarki są w bardzo różnym stopniu przygotowane do otwarcia na świat. Trzeba więc prowadzić nie tylko ogólną politykę proeksportową, ale także branżową oraz aktywnie działać w tych sektorach, w których mamy szansę być konkurencyjni. Skuteczne narzędzia wsparcia potrzebne są w każdym segmencie gospodarki i każdej grupie przedsiębiorstw. Inaczej należy rozmawiać z potentatem rynkowym, np. z Asseco, a inaczej z małą, kilkuosobową firmą, która dopiero zaczyna działać jako start-up.