Na mocy obecnie obowiązujących przepisów uczeń może nie być klasyfikowany z jednego, kilku lub wszystkich przedmiotów, gdy ma 50 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności w skali roku na lekcjach, czyli może mieć 50 proc. wagarów w roku szkolnym. Tak ustalony próg powoduje, że uczeń, który nie cierpi na żadną przewlekłą czy ciężką chorobę z łatwością może rozpocząć wakacje już na początku czerwca albo przedłużyć je na wrzesień, gdy wyjazdy zagraniczne są tańsze. Nauczyciele alarmowali, że przez masowe absencje nie są w stanie prowadzić normalnie lekcji w czerwcu i wrześniu.
To miał być bat na wagarowiczów
W odpowiedzi na te sygnały MEN skierowało w lipcu do konsultacji projekt nowelizacji Prawa oświatowego oraz niektórych innych ustaw z propozycją nowego progu. Otóż niespełnieniem obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki miała być nieusprawiedliwiona nieobecność na co najmniej 50 proc. dni zajęć w jednym miesiącu albo na co najmniej 25 proc. dni zajęć w całym roku szkolnym. Wówczas szkoła będzie mogła nie klasyfikować ucznia z danego przedmiotu, bez prawa do egzaminu klasyfikacyjnego. Natomiast w przypadku nieobecności usprawiedliwionych uczeń mógłby taki egzamin zdawać.
Czytaj więcej
Posłowie obecni na posiedzeniu podkomisji zwracali uwagę, że pełniejsze dane statystyczne dotyczą...
Dlaczego MEN wycofało z projektu przepisy o nowym progu nieusprawiedliwionych nieobecności na lekcjach
Okazuje się, że propozycja wzbudziła wątpliwości. RMF24 podaje, że z najnowszej wersji projektu ustawy o prawach i obowiązkach ucznia, opublikowanej pod koniec stycznia, propozycje surowszych przepisów zniknęły, a dyrektor Departamentu Komunikacji w Ministerstwie Edukacji Narodowej Kacper Lawera poinformował, że resort edukacji na razie zrezygnował z prac nad zaostrzeniem przepisów dotyczących frekwencji w szkołach.
Lawera wyjaśnił, że taką decyzję resort podjął po etapie konsultacji i opiniowania, kiedy wpłynęły uwagi co do tego rozwiązania, oraz po okresie późniejszych prac wewnątrz resortu i rządu. W ocenie MEN, propozycja wymaga „dalszych analiz wewnętrznych”. Przekazał też, że usunięcie przepisów dotyczących frekwencji nie wpływa na dalsze prace nad ustawą, która „skupia się na stworzeniu katalogu praw i obowiązków ucznia oraz utworzeniu struktury rzeczników praw ucznia”. Dodał jednak, że na razie nie jest planowane podniesienie kwestii frekwencji w innych nowelizacjach.