Reklama

Jacek Goliszewski: Potrzebujemy wizjonerów

Warunkiem koniecznym dla sprawnej organizacji państwa jest stanowienie prawa oraz jego stosowanie. Tymczasem mamy w Polsce, postrzegany przez wielu, dualizm prawny. Jak w tych warunkach mają postępować obywatele, jak działać i rozwiązywać spory przedsiębiorcy?
Jacek Goliszewski: Potrzebujemy wizjonerów

Foto: Adobe Stock

„Obyś żył w ciekawych czasach” – mówi znane powiedzenie. Niektóre jednak źródła podają, że powiedzenie to było starym chińskim przekleństwem. I rzeczywiście, przyszło nam żyć w przełomowym świecie. Specjaliści określają go jako świat VUCA i BANI, chodzi m.in. o świat niepewny, zmienny, kruchy, niejednoznaczny, nielinearny. W którym zawodzą dotychczasowe metody oceny rzeczywistości i prognozowania przyszłości.

Jak więc funkcjonować w tym świecie VUCA BANI? Przedsiębiorcy wiele razy udowodnili, że potrafią z sukcesem działać i zarządzać swoimi firmami w każdych warunkach. Jednak nie działają w próżni, tylko w stworzonych przez państwo warunkach gospodarczych. Bo państwo i gospodarka to naczynia połączone. To państwo określa ramy oraz stwarza warunki dla funkcjonowania przedsiębiorstw. Tylko silne, sprawne państwo jest warunkiem silnej i konkurencyjnej gospodarki. Dlatego, jako przedsiębiorcy, zgłaszamy różne postulaty pozwalające usprawnić funkcjonowanie państwa i gospodarki.

Czy konflikt pomiędzy premierem a prezydentem uniemożliwia wprowadzenie koniecznych reform?

Z dużym niepokojem patrzymy teraz już nie na spór, ale na otwartą wojnę pomiędzy kancelarią prezydenta a rządem. Nasz model ustrojowy oparty o system prezydencko-parlamentarny był uzasadniony w początkowym okresie transformacji. Dalej jednak system ten pogłębiał dualizm władzy i konflikty. Jak pokazały wszystkie lata, nawet przy prezydencie z tego samego obozu politycznego co rząd, zdarzały się różne spory decyzyjne i kompetencyjne.

W niedawnym badaniu United Surveys dla Wirtualnej Polski na pytanie: czy konflikt pomiędzy premierem a prezydentem prowadzi do paraliżu państwa i uniemożliwia wprowadzenie koniecznych reform, tak odpowiedziało 76 proc. badanych. Są zapewne różne możliwości łagodzenia sporów pomiędzy premierem i prezydentem. Najlepszym jednak rozwiązaniem jest przeprowadzenie referendum, czy chcemy mieć w Polsce system prezydencki czy parlamentarny. I w zależności od wyniku, rozpoczęcie prac dla jak najszybszego wprowadzenia wybranego rozwiązania.

Utrzymywanie obecnego, dualnego systemu władzy jest nie tylko nieefektywne, ale grozi poważnym kryzysem państwa. I nie chodzi tu już o nominacje ambasadorów czy awans w służbach specjalnych, ale o kluczowe sprawy związane z funkcjonowaniem państwa, jego bezpieczeństwem czy sojuszami międzynarodowymi.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Będzie częściowy powrót limitów na wizyty u lekarzy specjalistów? Ustalenia „Rzeczpospolitej”

Zorganizujmy ponadpartyjny okrągły stół dotyczący służby zdrowia

Od początku transformacji mamy problemy ze służbą zdrowia. Kolejne rządy wprowadzały „swoje” reformy, jeden raz centralizując, innym razem decentralizując system. Efekt jest taki, że realizowane są kontrakty o największej wartości, a pieniądze nie idą za pacjentem, tak żeby szpitalom opłacało się go leczyć i żeby były premiowane za efekt zdrowotny. Nie mówiąc już o czasie oczekiwania na wizyty u specjalistów czy operację. Służba zdrowia ma za mało pieniędzy, ale czy ciągłe zwiększanie wydatków uzdrowi sytuację? Zorganizujmy ponadpartyjny okrągły stół, dotyczący służby zdrowia i wypracujmy dobre rozwiązania. Przeznaczmy część pieniędzy na opracowanie sprawnego zarządzania szpitalami oraz doradztwo i szkolenia w tym zakresie.

Ustalmy też wreszcie konsensus w sprawie miksu energetycznego naszej gospodarki. Ceny energii w Polsce należą do najwyższych w Europie, co automatycznie przekłada się na wyższe koszty naszych produktów i usług, pogarszając konkurencyjność polskich firm. Mamy też najwyższy w Europie ślad węglowy w naszych produktach i usługach, co ogranicza nasze możliwości współpracy z partnerami europejskimi.

Musimy szukać efektywności nie tylko w wydatkach, ale także we wzroście przychodów budżetowych

Musimy dbać o stan finansów publicznych. Według budżetu na 2026 r. dług publiczny w stosunku do PKB wyniesie ok. 54 proc., jeszcze cały czas poniżej konstytucyjnego limitu wynoszącego 60 proc. Jednak przy zastosowaniu unijnej metodologii liczenia długu zbliżamy się do tego limitu, a nawet go przekraczamy. Automatycznie zwiększają się koszty zadłużenia. W tym roku na samą obsługę długu wydamy 115 mld zł. To więcej niż na 800+, 13. i 14. emeryturę, rentę wdowią i babciowe razem wzięte!

Musimy szukać efektywności nie tylko w wydatkach, ale także we wzroście przychodów budżetowych. Jednym ze źródeł przychodów może być zmniejszenie udziału państwa w gospodarce. W Polsce udział przedsiębiorstw państwowych w PKB waha się od 25 do 30 proc. i należy do najwyższych w Europie (w UE udział ten wynosi ok. 10 proc.). W gestii państwa należy pozostawić obszary strategiczne i infrastrukturę krytyczną. Pozostałe podmioty powinny być przedmiotem decyzji dezinwestycyjnych.

Szanse związane z odbudową Ukrainy

Wykorzystajmy szanse związane z odbudową Ukrainy. Jak niedawno wyliczył Bank Światowy, odbudowa może kosztować 800 mld dol. W Ukrainie m.in. przy odbudowie krytycznej infrastruktury już pracują firmy niemieckie, francuskie, czy nawet tureckie. Nie ma prawie firm polskich. Mamy wiele atutów, już nie tylko kulturowych czy bliskości geograficznej, żeby odgrywać jedną z głównych ról przy odbudowie. Apelowaliśmy już do poprzedniego i obecnego rządu o utworzenie unijnej Agencji ds. odbudowy Ukrainy i zlokalizowanie jej w Lublinie lub Rzeszowie.

Reklama
Reklama

Polski system podatkowy jest jednym z najbardziej skomplikowanych w Europie. W najnowszym rankingu Tax Foundation, Polska zajmuje 35. miejsce na 38 badanych państw OECD, jeśli chodzi o konkurencyjność i złożoność systemu podatkowego. Uważamy, że po ponad 30 latach transformacji Polskę i polskich przedsiębiorców stać na przejrzysty, spójny i przewidywalny system podatkowy. Tym bardziej, że dobry system podatkowy ma także kluczowe znaczenie dla podejmowania decyzji inwestycyjnych przez przedsiębiorców, które są nam szczególnie niezbędne.

Dlatego apelowaliśmy i apelujemy cały czas o przeprowadzenie dużej reformy podatkowej. Na spotkaniu z ministrem Andrzejem Domańskim przedstawiliśmy dokument kierunkowy, zawierający 12 konkretnych postulatów dla takiej reformy. W dokumencie tym nie było żadnych propozycji, dotyczących oczekiwanych stawek CIT czy VAT. Wskazaliśmy na strukturalne słabości i nieefektywności obecnego systemu oraz postulaty i rekomendacje ich rozwiązania.

Warunkiem koniecznym dla sprawnej organizacji państwa jest stanowienie prawa oraz jego stosowanie. Tymczasem mamy w Polsce, postrzegany przez wielu, dualizm prawny: równoległe funkcjonowanie uznawanych i nieuznawanych przez organizacje międzynarodowe instytucji i izb sądów, które wydają różne wyroki i opinie. Uznawane przez jednych, negowane przez drugich. Jak się w tym odnaleźć? Jak mają postępować obywatele, jak działać i rozwiązywać spory przedsiębiorcy?

Czytaj więcej

Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię

Niedawno Polska dołączyła do grona 20 największych gospodarek świata. To historyczne osiągnięcie, szczególnie po dekadach walk i zawirowań polskich. I na pewno powód do dumy. Jednak ten awans oparty jest głównie na konsumpcji wewnętrznej, taniej pracy i dostępności pracowników. To słabe motory wzrostu i niektóre z nich przestają już działać. Potrzebny jest nam wzrost jakościowy, bazujący na inwestycjach i innowacjach, bo tylko one są nam w stanie zapewnić stabilny i długotrwały rozwój. Chodzi tu nie tylko o koszto- i energooszczędne inwestycje, ale przede wszystkim projekty oparte na sztucznej inteligencji, takie jak automatyka, robotyka, Przemysł 4.0, duże zbiory danych, analityka predykcyjna czy czaty GPT.

Tymczasem inwestycje w Polsce od wielu lat oscylują na krytycznie niskim poziomie, bo ok. 17,5 proc. w stosunku do PKB. Dużo poniżej średniej unijnej, która wynosi 22 proc. i jeszcze bardziej poniżej krajów naszego regionu jak np. Węgry czy Czechy, gdzie ten wskaźnik wynosi ok. 27 proc. W rankingu innowacyjności UE za 2024/25 r. Polska zajmuje czwarte miejsce od końca. A wg publikowanego corocznie przez KE „Indeksu Cyfrowej Gospodarki i Społeczeństwa Cyfrowego”, złożonego z 32 wskaźników, Polska w większości tych wskaźników plasuje się poniżej średniej unijnej.

Reklama
Reklama

Na niedawnym spotkaniu z przedsiębiorcami na GPW premier ogłosił turboprzyspieszenie oraz wzrost inwestycji, co przyjmujemy z zadowoleniem. Ten wzrost dotyczy jednak inwestycji centralnych, infrastrukturalnych. My natomiast potrzebujemy inwestycji przedsiębiorców – w technologie i innowacje. Bo one już nie tylko zmieniają działania i modele biznesowe przedsiębiorstw, ale stają się znaczącym źródłem przewagi konkurencyjnej firm i całej gospodarki.

Jak więc działać w tym trudnym i złożonym świecie? Poza sprawnym zarządzaniem, racjonalizacją wydatków i przychodów budżetowych oraz elastycznym antycypowaniem zmian, nadrzędnym celem jest oparcie się na wartościach. Polska, polskość, patriotyzm, suwerenność, bezpieczeństwo muszą być wspólne dla wszystkich Polaków.

Wspólne to nie znaczy takie same. Różnijmy się, miejmy inne podejścia, oceny. Unia Europejska zdecydowanie wymaga reform, a przede wszystkim określenia swojej tożsamości i zadbania o własne bezpieczeństwo. Ale czy naprawdę tak trudno jest dostrzec, z którego kierunku w Europie grozi nam niebezpieczeństwo, kto jest naszym sojusznikiem, a kto wrogiem? Ocenić, czy siedzimy pod jakimkolwiek butem lub też czy program SAFE jest programem Danger?

Przy obecnej wojnie na górze chce się rzec: opamiętajmy się! Bo tylko będąc razem, byliśmy silni, wygrywaliśmy. Tego uczy nas nasza historia i doświadczenia kolejnych pokoleń. A tymczasem wszystko znów zmierza, jak zwykle, w kierunku „mądry Polak po szkodzie”. Jednak obecnie, w tym nowym, turbulentnym świecie, ta szkoda może być fundamentalna i szczególnie dotkliwa.

Obok liderów w gospodarce, dzięki którym również dołączyliśmy do największych gospodarek świata, potrzebujemy także liderów, wręcz wizjonerów w polityce. W działaniach każdego lidera zawsze przychodzi refleksja: jak działałem i czego dokonałem? Dlatego, jak nas przekonywał prof. Władysław Bartoszewski, laureat Nagrody Specjalnej BCC, warto być przyzwoitym. I tacy też bądźmy!

Reklama
Reklama

dr Jacek Goliszewski jest prezesem Business Centre Club, przewodniczącym Gospodarczego Gabinetu Cieni BCC

Czytaj więcej

Cezary Szymanek: Polexit nie przychodzi nagle. Zaczyna się od takich decyzji
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Cyfrowa pułapka na przedsiębiorców
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Trybunał zrobił unik, ale cieszyć się nie ma z czego
Opinie Prawne
Bogusław Chrabota: Trybunał Konstytucyjny na drodze do samozagłady
Opinie Prawne
Maciej Gutowski, Piotr Kardas: Czy nie obawiamy się kolejnej grupy sędziów TK „ze skazą”?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama