„Obyś żył w ciekawych czasach” – mówi znane powiedzenie. Niektóre jednak źródła podają, że powiedzenie to było starym chińskim przekleństwem. I rzeczywiście, przyszło nam żyć w przełomowym świecie. Specjaliści określają go jako świat VUCA i BANI, chodzi m.in. o świat niepewny, zmienny, kruchy, niejednoznaczny, nielinearny. W którym zawodzą dotychczasowe metody oceny rzeczywistości i prognozowania przyszłości.
Jak więc funkcjonować w tym świecie VUCA BANI? Przedsiębiorcy wiele razy udowodnili, że potrafią z sukcesem działać i zarządzać swoimi firmami w każdych warunkach. Jednak nie działają w próżni, tylko w stworzonych przez państwo warunkach gospodarczych. Bo państwo i gospodarka to naczynia połączone. To państwo określa ramy oraz stwarza warunki dla funkcjonowania przedsiębiorstw. Tylko silne, sprawne państwo jest warunkiem silnej i konkurencyjnej gospodarki. Dlatego, jako przedsiębiorcy, zgłaszamy różne postulaty pozwalające usprawnić funkcjonowanie państwa i gospodarki.
Czy konflikt pomiędzy premierem a prezydentem uniemożliwia wprowadzenie koniecznych reform?
Z dużym niepokojem patrzymy teraz już nie na spór, ale na otwartą wojnę pomiędzy kancelarią prezydenta a rządem. Nasz model ustrojowy oparty o system prezydencko-parlamentarny był uzasadniony w początkowym okresie transformacji. Dalej jednak system ten pogłębiał dualizm władzy i konflikty. Jak pokazały wszystkie lata, nawet przy prezydencie z tego samego obozu politycznego co rząd, zdarzały się różne spory decyzyjne i kompetencyjne.
W niedawnym badaniu United Surveys dla Wirtualnej Polski na pytanie: czy konflikt pomiędzy premierem a prezydentem prowadzi do paraliżu państwa i uniemożliwia wprowadzenie koniecznych reform, tak odpowiedziało 76 proc. badanych. Są zapewne różne możliwości łagodzenia sporów pomiędzy premierem i prezydentem. Najlepszym jednak rozwiązaniem jest przeprowadzenie referendum, czy chcemy mieć w Polsce system prezydencki czy parlamentarny. I w zależności od wyniku, rozpoczęcie prac dla jak najszybszego wprowadzenia wybranego rozwiązania.
Utrzymywanie obecnego, dualnego systemu władzy jest nie tylko nieefektywne, ale grozi poważnym kryzysem państwa. I nie chodzi tu już o nominacje ambasadorów czy awans w służbach specjalnych, ale o kluczowe sprawy związane z funkcjonowaniem państwa, jego bezpieczeństwem czy sojuszami międzynarodowymi.