Limity w finansowaniu świadczeń w Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej (AOS) zostały zniesione 1 lipca 2021 r. przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Od tamtej pory Narodowy Fundusz Zdrowia jest zobowiązany płacić za wszystkie wizyty zrealizowane w przychodniach lekarzy specjalistów bez względu na liczbę świadczeń, jaką przewidziano w umowie zawartej przez podmiot leczniczy z Funduszem. To rozwiązanie, które miało skrócić kolejki do lekarzy specjalistów. W praktyce tak się jednak nie stało, bo kolejki systematycznie rosły i w 2023 r. przekroczyły poziom sprzed pandemii. Jednocześnie, w latach 2021-2024 liczba świadczeń AOS przypadających na 100 pacjentów wzrosła o 6 proc., a wartość sprawozdanych świadczeń urosła z 8 mld zł do ponad 20 mld zł.
W ubiegłym roku NFZ wprowadził zasadę kija i marchewki w rozliczeniach z podmiotami leczniczymi w zakresie liczby wizyt pierwszorazowych. Przychodnie poniżej ogólnopolskiej mediany, które nie podniosły odsetka nowych pacjentów o 3 punkty procentowe, tracą w kolejnym kwartale pełną zapłatę za zrealizowane wizyty – otrzymują jedynie 75 proc. ich wyceny. Teraz ograniczenia w finansowaniu mają iść dalej.
Czytaj więcej
Lekarze specjaliści przyjęli o 200 tys. nowych pacjentów więcej niż rok wcześniej – wynika z danych NFZ za trzeci kwartał 2025 r. To efekt mechaniz...
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Narodowy Fundusz Zdrowia zamierza płacić za nadwykonania w AOS (czyli za wizyty zrealizowane ponad limit przewidziany w umowie) 40 proc. wartości świadczeń. Takie rozwiązanie NFZ zaproponował już w przypadku Ambulatoryjnych Świadczeń Diagnostycznych Kosztochłonnych (ASDK). To np. gastroskopia, kolonoskopia, rezonans magnetyczny czy tomografia komputerowa. W przypadku ASDK, częściowe przywrócenie limitów ma przynieść ok. 800 mln zł oszczędności rocznie. Jak słyszymy nieoficjalnie – w przypadku zmian w finansowaniu Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej, skala oszczędności dla NFZ ma być zdecydowanie wyższa.
To o tyle istotne, że w poniedziałek (16 marca) resort zdrowia – w dniu posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia – ogłosił, że w tym roku podwyżki płac dla medyków nie zostaną zamrożone. Oznacza to, że 1 lipca minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia na etacie zostaną zwaloryzowane na starych zasadach, czyli w oparciu o wskaźnik wzrostu średniej krajowej. Tym samym w budżecie NFZ w drugiej połowie roku zabraknie co najmniej 3,5 mld zł na pokrycie wzrostu płac. Fundusz zaczyna więc szukać oszczędności na przyszłość.