Reklama

Będzie częściowy powrót limitów na wizyty u lekarzy specjalistów? Ustalenia „Rzeczpospolitej”

Narodowy Fundusz Zdrowia zamierza częściowo przywrócić limity w finansowaniu świadczeń w Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej. Projekt zarządzenia w tej sprawie może zostać opublikowany jeszcze w tym tygodniu – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.
Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Narodowy Fundusz Zdrowia zamierza płacić za nadwykonania w AOS 40 pro

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Narodowy Fundusz Zdrowia zamierza płacić za nadwykonania w AOS 40 proc. wartości świadczeń.

Foto: Adobe Stock

Limity w finansowaniu świadczeń w Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej (AOS) zostały zniesione 1 lipca 2021 r. przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Od tamtej pory Narodowy Fundusz Zdrowia jest zobowiązany płacić za wszystkie wizyty zrealizowane w przychodniach lekarzy specjalistów bez względu na liczbę świadczeń, jaką przewidziano w umowie zawartej przez podmiot leczniczy z Funduszem. To rozwiązanie, które miało skrócić kolejki do lekarzy specjalistów. W praktyce tak się jednak nie stało, bo kolejki systematycznie rosły i w 2023 r. przekroczyły poziom sprzed pandemii. Jednocześnie, w latach 2021-2024 liczba świadczeń AOS przypadających na 100 pacjentów wzrosła o 6 proc., a wartość sprawozdanych świadczeń urosła z 8 mld zł do ponad 20 mld zł.

W ubiegłym roku NFZ wprowadził zasadę kija i marchewki w rozliczeniach z podmiotami leczniczymi w zakresie liczby wizyt pierwszorazowych. Przychodnie poniżej ogólnopolskiej mediany, które nie podniosły odsetka nowych pacjentów o 3 punkty procentowe, tracą w kolejnym kwartale pełną zapłatę za zrealizowane wizyty – otrzymują jedynie 75 proc. ich wyceny. Teraz ograniczenia w finansowaniu mają iść dalej.

Czytaj więcej

Nowi pacjenci szybciej u lekarza. Czy NFZ udało się zmniejszyć kolejki?

Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Narodowy Fundusz Zdrowia zamierza płacić za nadwykonania w AOS (czyli za wizyty zrealizowane ponad limit przewidziany w umowie) 40 proc. wartości świadczeń. Takie rozwiązanie NFZ zaproponował już w przypadku Ambulatoryjnych Świadczeń Diagnostycznych Kosztochłonnych (ASDK). To np. gastroskopia, kolonoskopia, rezonans magnetyczny czy tomografia komputerowa. W przypadku ASDK, częściowe przywrócenie limitów ma przynieść ok. 800 mln zł oszczędności rocznie. Jak słyszymy nieoficjalnie – w przypadku zmian w finansowaniu Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej, skala oszczędności dla NFZ ma być zdecydowanie wyższa.

To o tyle istotne, że w poniedziałek (16 marca) resort zdrowia – w dniu posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia – ogłosił, że w tym roku podwyżki płac dla medyków nie zostaną zamrożone. Oznacza to, że 1 lipca minimalne wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia na etacie zostaną zwaloryzowane na starych zasadach, czyli w oparciu o wskaźnik wzrostu średniej krajowej. Tym samym w budżecie NFZ w drugiej połowie roku zabraknie co najmniej 3,5 mld zł na pokrycie wzrostu płac. Fundusz zaczyna więc szukać oszczędności na przyszłość.

Reklama
Reklama

Z informacji „Rz” wynika, że ograniczenia w płaceniu za nadwykonania w AOS nie obejmą onkologii, zabiegówki ani świadczeń realizowanych na rzecz dzieci. 

Ochrona zdrowia
Medycy dostaną w lipcu podwyżki. To już pewne
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Ochrona zdrowia
Samorząd lekarski w ostrym sporze. Konwent prezesów potępia szefa szczecińskiej rady lekarskiej
Ochrona zdrowia
Wykorzystanie łóżek szpitalnych pod lupą. Będzie nowa mapa
Ochrona zdrowia
Michał Bulsa: Nie składa się protestu wyborczego od spotkania towarzyskiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama