– Putin szuka sposobów, by nie lecieć do Turcji. Nie
interesuje go zakończenie wojny, bo jest korzystna dla niego, to źródło
jego legitymizacji i sposób demonstrowania siły – sądzi niezależna rosyjska
politolog Margarita Zawadskaja.
Do Turcji Putina wezwał Wołodymyr Zełenski, mówiąc, że gotów
jest z nim rozmawiać. Presję prawdopodobnie próbował też wywrzeć prezydent
Donald Trump, pisząc w internecie, że możliwe, iż będzie w czwartek w Stambule i
weźmie udział w negocjacjach. Do tego Amerykanina namawiał też publicznie
Zełenski, ponieważ obecność prezydenta USA sprawiłaby, że Putinowi trudno byłoby
uchylić się od udziału w rozmowach – za bardzo zależy mu na rozwoju stosunków z
Ameryką.