Starmer mówił nowemu prezydentowi Iranu, że Teheran powinien powstrzymać się przed atakiem na Izrael. Argumentował, że wojna nie jest w niczyim interesie.
Nad Bliskim Wschodem wisi widmo odwetu Iranu i Hezbollahu wobec Izraela, po tym jak w Teheranie, prawdopodobnie w zamachu bombowym, zginął przywódca polityczny Hamasu, Isma'il Hanijja (Hamas odpowiedzialnością za to obarczył Izrael). W tym samym czasie, w izraelskim ataku powietrznym na Bejrut, zginął ważny dowódca Hezbollahu, Fuad Ali Szukr.
Czytaj więcej
Libańska gazeta "Al-Jumhuriya", a także media izraelskie, powołujące się na media libańskie podają, że Hezbollah ewakuował swoje stanowiska dowodze...
Iran nie zdecydował jeszcze o czasie, ani skali odwetu, pojawiły się też sygnały, że Hezbollah może przeprowadzić swój atak niezależnie od Teheranu. W poniedziałek serwis Axios, powołując się na źródła w izraelskim wywiadzie podał, że do dużego ataku Iranu może dojść w ciągu najbliższych dni.
W kwietniu Iran dokonał pierwszego w historii bezpośredniego ataku na Izrael, który był odwetem za atak Izraela na konsulat irański w Damaszku. W czasie tego ataku użyto kilkuset środków napadu powietrznego. W odparciu ataku pomagały Izraelowi m.in. Stany Zjednoczone.
Wielka Brytania ostrzega przed skutkami ataku Iranu na Izrael
Według Sky News rozmowa Starmera i Pezeszkiana trwała ok. 30 minut. Wcześniej brytyjski premier rozmawiał z prezydentem USA, Joe Bidenem (USA nie utrzymują relacji dyplomatycznych z Iranem) i europejskimi sojusznikami.
Starmer powiedział Pezeszkianowi, że jest „głęboko zaniepokojony” sytuacją na Bliskim Wschodzie i wezwał wszystkie strony do deeskalacji, by uniknąć pogłębiania się konfrontacji w regionie.
- Jest poważne ryzyko błędnej oceny sytuacji, obecnie jest czas, na spokój i uważne rozważenie (sytuacji) - miał powiedzieć Pezeszkianowi Starmer.
Brytyjski premier miał podkreślić, że opowiada się za natychmiastowym zawieszeniem broni w Strefie Gazy i za powrotem zakładników przetrzymywanych przez Hamas do Izraela. Jak dodał należy skupić się na dyplomacji.
Prezydent Iranu: Wsparcie zachodnich państw dla Izraela jest nieodpowiedzialne
Irański prezydent miał powiedzieć, że wojna nigdzie na świecie nie jest w niczyim interesie, ale — jak dodał - państwa „mają prawo do środków karnych wobec agresora” - podała agencja IRNA.
- Wsparcie niektórych zachodnich państw dla reżimu syjonistycznego (tak Iran określa Izrael — red.) jest nieodpowiedzialne i sprzeczne z międzynarodowymi standardami, ponieważ zagraża regionalnemu bezpieczeństwu poprzez zachęcanie syjonistycznego reżimu do kontynuowania swoich zbrodni — oświadczył Pezeszkian.
Pezeszkian zgodził się, że konstruktywny dialog jest w interesie Wielkiej Brytanii i Iranu, ale — jak dodał - taki dialog może być osiągnięty, jeśli Iran „powstrzyma się od destabilizujących działań” i „przestanie wspierać rosyjską inwazję na Ukrainę”.