Polska - Włochy. Sojusz, który nigdy nie powstał

Na posiedzeniach Rady Europejskiej rozumiemy się bez słów – zgodnie przyznali w Warszawie Giorgia Meloni i Mateusz Morawiecki. Tyle że to nieprawda.

Publikacja: 05.07.2023 19:08

Polska jest jedynym krajem, gdzie Giorgia Meloni jako premier przyjechała dwa razy

Polska jest jedynym krajem, gdzie Giorgia Meloni jako premier przyjechała dwa razy

Foto: afp

Z dużej chmury mały deszcz. Premier Włoch przyjechała w środę do stolicy z radosnym przesłaniem. – To już moja druga wizyta w Polsce, odkąd zostałam (w październiku ub.r.) szefową rządu. W żadnym innym kraju nie byłam dwa razy. To mówi wszystko o naszych relacjach – oświadczyła Meloni.

Za parawanem wzajemnych pochwał, obszarów, gdzie oboje premierzy się zgadzają, znaleźć można jednak niewiele. Jednym z nich okazała się modyfikacja reguł księgowych Unii. Morawiecki chciałby, aby z obliczenia przez UE maksymalnego dozwolonego deficytu budżetowego (3 proc. PKB) wyłączyć nakłady na obronę. Meloni, której kraj ma relatywnie największy (144 proc. PKB) poza Grecją dług, tę listę wyjątków znacznie by wydłużyła, w tym o inwestycje w ekologię czy nowe technologie. Czy coś z tej włosko-polskiej inicjatywy wyjdzie, jednak nie wiadomo, bo na straży obecnych regulacji stoją Niemcy wsparte wieloma państwami Europy Środkowej i Północnej.

Unia Europejska. Czym jest kwalifikowana większość

Oboje przywódców zapewnia także, że mają „właściwie” takie samo stanowisko odnośnie do Ukrainy. – Na szczycie NATO w Wilnie (11 lipca) powinna ona otrzymać gwarancje bezpieczeństwa – przekonywała na konferencji prasowej w warszawskich Łazienkach Włoszka. Tego samego chce Polska, w szczególności poprzez określenie jasnej perspektywy członkostwa Ukrainy w NATO. Tyle że, jak wynika z naszych informacji, cztery najważniejsze kraje sojuszu (tzw. quad: USA, Wielka Brytania, Niemcy i Francja) już się porozumiały, aby w litewskiej stolicy była mowa o bieżącym wsparciu wojskowym dla Ukraińców. Kwestia akcesji do paktu miałaby zostać odłożona do czasu zakończenia konfliktu. Z uwagi na znaczenie Ameryki w NATO to przesądza o wyniku wileńskiego szczytu.

Czytaj więcej

Imigranci – ostatnia nadzieja Zachodu

Zdaniem Morawieckiego „głównym” tematem omawianym z Meloni była imigracja. – Nasze stanowiska są tu takie same – oświadczyła włoska premier, która tak długo stoi na czele populistycznego ugrupowania Bracia Włosi (FdI), że pudrowanie rzeczywistości przychodzi jej bez najmniejszego wysiłku.

Tymczasem w miniony czwartek i piątek na szczycie UE w Brukseli Meloni wystawiła do wiatru Morawieckiego i premiera Węgier Viktora Orbána, odmawiając przyłączenia się do inicjatywy blokady wniosków spotkania. Trzy tygodnie wcześniej na zjeździe ministrów spraw wewnętrznych to także za sprawą Włoch polsko-węgierski duet został przegłosowany w sprawie pakietu obowiązkowej relokacji uchodźców. Z uwagi na stanowisko Rzymu bez trudu udało się wtedy zebrać poparcie 55 proc. krajów członkowskich zamieszkałych przez 65 proc. ludności, czyli tzw. większość kwalifikowaną.

Pakiet zasadniczo przewiduje to, co od dawna jest polską wizją unijnej polityki migracyjnej: budowę fortecy Europa. Temu mają służyć liczne porozumienia z krajami, skąd najczęściej przybywają migranci, ale także wzmocnienie agencji ochrony granic Frontex czy powołanie poza Unią ośrodków do zarządzania wnioskami o azyl.

Czytaj więcej

Kto jest największym sojusznikiem Polski? Rzecznik rządu odpowiada

Pod takim warunkiem większość państw Wspólnoty zgodziła się na zasadniczo symboliczne wyjście naprzeciw krajom Europy Południowej i stworzenie systemu przyjmowania bardzo ograniczonej liczby wniosków o azyl przez kraje położone na północy lub wypłaty przez nie ekwiwalentu 20 tys. euro od osoby. W gorączce wyborczej polskie władze uznały, że nie będzie to służyło utrzymaniu się u władzy PiS.

Włochy to największy beneficjent Funduszu Odbudowy

Przyjazd Meloni do Polski zaraz po unijnym szczycie ma zatrzeć wspomnienie tego przykrego sporu między liderami ugrupowań, które należą do jednego klubu w Parlamencie Europejskim (Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, ECR).

– Nie chcemy centralizacji władzy w Unii, opowiadamy się za utrzymaniem jednomyślności w podejmowaniu decyzji w Radzie UE w sprawach zagranicznych – powtarzał dobrze znany dyskurs rządu Morawiecki.

– Jeśli coś można lepiej zrobić w Rzymie, nie należy tego przekładać na poziom Brukseli – wtórowała Meloni.

Jednak i tu polityka unijna Włoch i Polski jest radykalnie różna. Włosi, najwięksi beneficjenci Funduszu Odbudowy, regularnie otrzymują przelewy z centrali UE, bo włoski rząd nie tylko nie wszedł w spór z Unią w sprawie sądownictwa i rządów prawa, ale nawet nie zrewidował planów wykorzystania środków przez poprzednika Meloni, liberalnego premiera Maria Draghiego. Warszawa nie otrzymuje zaś środków z UE i zamiast wygaszać tematy sporne, wydłuża ich listę.

Czytaj więcej

Francja pokłóciła się z Niemcami ws. wojny na Ukrainie

Meloni zdecydowała się na polubowną linię wobec Unii w znacznym stopniu z powodu kolosalnego długu kraju. Jeśli EBC nie uwzględni interesów Rzymu i np. dalej będzie podnosił stopy procentowe, może to doprowadzić kraj na skraj bankructwa. Fundusz Odbudowy jest też nadzieją na ożywienie gospodarki, która od przeszło dwóch dekad się nie rozwija.

Z dużej chmury mały deszcz. Premier Włoch przyjechała w środę do stolicy z radosnym przesłaniem. – To już moja druga wizyta w Polsce, odkąd zostałam (w październiku ub.r.) szefową rządu. W żadnym innym kraju nie byłam dwa razy. To mówi wszystko o naszych relacjach – oświadczyła Meloni.

Za parawanem wzajemnych pochwał, obszarów, gdzie oboje premierzy się zgadzają, znaleźć można jednak niewiele. Jednym z nich okazała się modyfikacja reguł księgowych Unii. Morawiecki chciałby, aby z obliczenia przez UE maksymalnego dozwolonego deficytu budżetowego (3 proc. PKB) wyłączyć nakłady na obronę. Meloni, której kraj ma relatywnie największy (144 proc. PKB) poza Grecją dług, tę listę wyjątków znacznie by wydłużyła, w tym o inwestycje w ekologię czy nowe technologie. Czy coś z tej włosko-polskiej inicjatywy wyjdzie, jednak nie wiadomo, bo na straży obecnych regulacji stoją Niemcy wsparte wieloma państwami Europy Środkowej i Północnej.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dyplomacja
Radosław Sikorski: Obrona szpitali onkologicznych dla dzieci nie oznacza eskalacji
Dyplomacja
Polski apel do państw UE. W tle współpraca z USA przeciwko dezinformacji Kremla
Dyplomacja
Król Karol III napisał list do Donalda Trumpa. Treści nie ujawniono
Dyplomacja
Joe Biden nazwał Wołodymyra Zełenskiego "Putinem". Jest reakcja Kremla
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Dyplomacja
Korea Południowa oburzona, że Japonia uważa jej kawałek za swój