Biden zapewnił państwa tzw. Bukaresztańskiej Dziewiątki (dziewięć państw Europy Środkowo-Wschodniej należących do NATO – Bułgaria, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Polska, Rumunia, Słowacja i Węgry), że nie zawrze żadnych porozumień z Rosji dotyczących tego regionu Europy za plecami państw NATO położonych w tej części Starego Kontynentu - relacjonowała Skaisgiryte.
- Biden powiedział: nic o was, bez was - dodała.
Z kolei przedstawiciel administracji Bidena podkreślił, że prezydent zapewnił kraje wschodniej flanki NATO o tym, że USA podtrzymują zobowiązanie wyrażone w artykule 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który mówi, że zbrojna napaść na jednego z członków Sojuszu jest traktowana jak zbrojna napaść na wszystkich jego członków.
Kwestie bezpieczeństwa Europy powinny być omawiane ze wszystkimi państwami NATO
Skaisgiryte mówiła też, ze Biden nie wykluczył "dodatkowych gwarancji bezpieczeństwa" dla państw wschodniej flanki NATO i "dodatkowych zdolności wojskowych".
Biden miał też mówić, że Ukraina "jest suwerennym państwem, które musi samo decydować o swojej przyszłości".
Prezydent Litwy, Gitanas Nauseda, miał powiedzieć Bidenowi, że stała obecność wojsk USA w jego kraju byłaby "najskuteczniejszym" środkiem odstraszania Rosji.
Czytaj więcej
MSZ Rosji oskarżył Ukrainę o przesuwanie ciężkiej artylerii w kierunku linii frontu w Donbasie, gdzie od 2014 roku trwa konflikt między ukraińską a...
"Kwestie bezpieczeństwa Europy powinny być omawiane ze wszystkimi państwami NATO, a państwa nie należące do Sojuszu nie powinny mieć prawa do wetowania decyzji NATO" - napisał na Twitterze prezydent Estonii, Alar Karis, po rozmowie Bidena z Bukaresztańską Dziewiątką.
Biden rozmawiał telefonicznie z przywódcami Bukaresztańskiej Dziewiątki po tym jak we wtorek rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na temat napięcia wokół Ukrainy.
USA, NATO i Ukraina alarmują, że Rosja gromadzi duże siły w pobliżu granic Ukrainy, co może być zapowiedzią inwazji na ten kraj. Moskwa zaprzecza, jakoby planowała inwazję, ale - jak mówił w czwartek szef Sztabu Generalnego Rosji, gen. Walery Gierasimow, jest gotowa "stłumić prowokacje, zmierzające do tego, by rozwiązać konflikt w Donbasie w sposób siłowy".