Pozew do Sądu Okręgowego w Amsterdamie wniosły dwie organizacje non-profit: Fundacja na rzecz Ochrony Interesów Prywatności (FPPI) i Holenderskie Stowarzyszenie Konsumentów (znane również jako Consumentenbond). Przyłączyło się do niego już ponad 82 000 konsumentów z Holandii, ale kolejni mogą nadal zarejestrować się za pośrednictwem strony internetowej dotyczącej roszczeń.

Czytaj więcej

Dominika Wysocka: Czas na konstytucję internetu

W pozwie zbiorowym powodowie domagają się odszkodowania po 750 euro dla każdego użytkownika oraz zaprzestania śledzenia i profilowania, a także przeprowadzenia przez Google zmian strukturalnych, aby koncern nie naruszał już prywatności .

„Google postępuje z naruszeniem holenderskiego i europejskiego ustawodawstwa dotyczącego prywatności” – twierdzą powodowie na swojej stronie internetowej. - „Technologiczny gigant gromadzi na ogromną skalę dane o zachowaniach użytkowników w Internecie i lokalizacji za pośrednictwem swoich usług i produktów. Bez podania wystarczających informacji lub uzyskania pozwolenia. Następnie te dane, w tym bardzo wrażliwe dane osobowe dotyczące na przykład zdrowia, pochodzenia etnicznego i preferencji politycznych, Google udostępnia setkom stron za pośrednictwem swojej internetowej platformy reklamowej."

Koncern Google nie chciał skomentować sprawy.

Stowarzyszenie Consumentenbond, stojące za roszczeniem Google, ma już na koncie wygraną w procesie przeciwko właścicielom Facebooka - Meta, również dotyczącym prywatności. Na początku tego roku sąd uznał, że gigant technologiczny nie miał podstawy prawnej do przetwarzania danych użytkowników lokalnych w celu kierowania reklam.