Inflacja i drożyzna psują nam plany wakacyjne

Rosnące ceny i koszty utrzymania sprawiają, że większość Polaków modyfikuje tegoroczne plany urlopowe, a duża część w ogóle rezygnuje z wyjazdu.

Publikacja: 12.07.2022 21:00

Inflacja i drożyzna psują nam plany wakacyjne

Foto: Bloomberg

Po ponad dwóch latach dotkliwych ograniczeń związanych z koronawirusem w większości miejsc publicznych zniesiono nakaz noszenia maseczek, a także limity osób w hotelach, restauracjach i środkach transportu. Wydawałoby się więc, że dla większości z nas tegoroczne wakacje powinny być powrotem do beztroski sprzed czasów pandemii.

Urlop z inflacją

Jednak od kilku miesięcy Polacy zmagają się z nowym problemem – wysoką inflacją, która w czerwcu sięgnęła już 15,6 proc. i która niekorzystnie wpływa na wiele aspektów naszego codziennego życia, począwszy od trudnej sytuacji przedsiębiorców, poprzez mniejszą liczbę inwestycji, kończąc na znacznej podwyżce niemal wszystkich cen.

Efekt jest taki, że zaczynamy ograniczać wydatki. Jak wynika z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie Nationale-Nederlanden, do którego dotarła „Rzeczpospolita”, rosnące ceny mają wpływ na decyzje o wyjazdach wakacyjnych przeszło połowy Polaków, przy czym aż 46,4 procent ankietowanych mówi o zdecydowanym wpływie. Badanie pokazało, że prawie 50 procent pytanych całkowicie zrezygnuje w tym roku z wyjazdu wakacyjnego. Z pozostałej części respondentów prawie 40 procent bez względu na znaczną podwyżkę cen zdecyduje się na wczasy.

Czytaj więcej

Raport NBP: Bez rządowej tarczy inflacja dojdzie nawet do 26 procent

Cięcia wydatków wakacyjnych i rezygnację z wyjazdów potwierdza też badanie przeprowadzone przez firmę Gfk. Wynika z niego, że niepokój związany z coraz wyższymi rachunkami wyraża znakomita większość konsumentów. Wzrostu cen paliw obawia się 81 procent badanych przez Gfk, żywności – 75 procent , energii elektrycznej – 69 procent, a gazu – 60 procent. Odsetek osób przekonanych o nieuchronności podwyżek cen wynosi aż 95 procent. Przy czym 83 procent uważa, że w kolejnych miesiącach ceny będą rosły szybciej lub co najmniej w podobnym tempie jak wiosną tego roku.

Tymczasem wyższe koszty utrzymania i niepewność sytuacji na rynku spowodowały zmiany w naszych planach wakacyjnych – ich modyfikacji dokonało 57 proc. badanych przez Gfk, przy czym jedna piąta zadeklarowała, że w ogóle nie planuje w tym roku wyjazdu urlopowego.

– Pomimo zniesienia większości restrykcji i dodatkowych obostrzeń obowiązujących jeszcze w zeszłym roku zaledwie jeden na dziesięciu uczestników przeprowadzonego przez nas badania spędził lub planuje spędzić urlop poza krajem, a podobny odsetek jeszcze nie zdecydował o miejscu odpoczynku. Przyczyna takiej decyzji może leżeć w przekonaniu Polaków, że wakacje w kraju będą dla nich korzystniejsze finansowo. Jednak po wielomiesięcznej obserwacji sytuacji na rynku można założyć, że tegoroczny urlop w Polsce niekoniecznie okaże się tańszy – mówi Mateusz Rostek, menedżer ds. produktów w Nationale-Nederlanden.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Dominika Grusznic-Drobińska, dyrektor działu Consumer Insight & Marketing Effectiveness w GfK

Prawie wszyscy nasi respondenci spodziewają się dalszego, wysokiego tempa wzrostu cen. A decyzje o rezygnacji z urlopu lub spędzeniu go blisko domu wynikają przede wszystkim z rekordowej inflacji i cen usług turystycznych, paliwa czy żywności. Jednak to nie wszystko. Obserwujemy także obawy przed lataniem, wynikające z wojny w Ukrainie oraz z problemami z płynnością w zakresie obsługi ruchu lotniczego w Europie. Z pewnością będą to wakacje inne niż wszystkie i wiele sektorów bardzo mocno odczuje powszechnie wdrażaną strategię zaciskania pasa.

Lato nad Bałtykiem

Jak wynika z raportu Związku Banków Polskich, od kilku lat najpopularniejszym dla turystów krajowym kierunkiem w okresie letnim jest Morze Bałtyckie. Wyjazd do Świnoujścia, Gdańska czy na Hel jest dzisiaj jednak średnio o 20–30 procent droższy niż w zeszłym roku. Przy obecnych cenach różnica w całkowitym jego koszcie, uwzględniającym dwie osoby dorosłe, wynosi ok. 1500 złotych, a rodzinę z dwójką dzieci – ponad 2000 złotych.

Wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Nationale-Nederlanden potwierdzają, że w tym roku zagraniczne kierunki interesują jedynie nieco ponad 10 procent Polaków. Tymczasem z danych opublikowanych przez GUS wynika, że w tym samym okresie 2021 roku, mimo obowiązujących ścisłych restrykcji związanych z pandemią Covid-19, ponad 30 procent wszystkich podróżnych zdecydowało się odwiedzić zagraniczne kurorty. Zdaniem ekspertów Nationale-Nederlanden widoczna tendencja spadkowa może wynikać z obawy przed napiętą sytuacją geopolityczną na świecie, ale także przypuszczeniami respondentów, że w sytuacji niestabilnej inflacji na świecie wakacje w Polsce będą dla nich bezpieczniejsze oraz tańsze.

Nationale-Nederlanden zwraca uwagę, że o tym, czy wrócimy z urlopu wypoczęci i zadowoleni, w dużym stopniu decydują nasze przeżycia podczas wyjazdu. Z raportu tej firmy wynika, że w czasie podróży respondenci najczęściej doświadczają przykrych sytuacji związanych z odwołaniem lotu, zgubienia bagażu i niespodziewaną chorobą. Aby uchronić się przed tego typu zdarzeniami, jedna trzecia badanych wykupiła lub planuje wykupić ubezpieczenie turystyczne.


Po ponad dwóch latach dotkliwych ograniczeń związanych z koronawirusem w większości miejsc publicznych zniesiono nakaz noszenia maseczek, a także limity osób w hotelach, restauracjach i środkach transportu. Wydawałoby się więc, że dla większości z nas tegoroczne wakacje powinny być powrotem do beztroski sprzed czasów pandemii.

Urlop z inflacją

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Dane gospodarcze
GUS: płace wciąż rosną. Z zatrudnieniem nie jest tak dobrze
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Dane gospodarcze
Najnowsze dane z produkcji. Jest gorzej niż marcu
Dane gospodarcze
Bułgaria spóźni się o kilka miesięcy z wejściem do strefy euro. Powodem inflacja
Dane gospodarcze
GUS: PKB bez niespodzianek
Dane gospodarcze
Konsumenci ruszą do sklepów? Coraz wiekszy optymizm