Według tygodnika „Der Spiegel”, rząd obniży wielkość spodziewanego wzrostu do 3,6 proc. z 4,1 proc. zakładanych w październiku z powodu utrzymujących się zatorów w zaopatrzeniu w różnych sektorach (np. niedobory półprzewodników) i na skutek czwartej fali pandemii. Organizacja pracodawców w przemyśle BDI zakłada ze swej strony wzrost o 3,5 proc.

Te informacje pojawiły się w czasie, gdy inflacja doszła w grudniu do 5,3 proc. do poziomu najwyższego od czerwca 1992 na skutek wzrostu cen energii i półproduktów. W całym 2021 r. wyniosła 3,1 proc., najwięcej od 1993 r. Resort gospodarki zakłada obecnie, że w 2022 r. wzrost cen wyniesie 3,3 proc., zaś inflacja bazowa (bez żywności i energii) bez zmiany 2,5 proc.

Poprawiły się natomiast niespodziewanie nastroje niemieckich inwestorów. Wskaźnik instytutu badania koniunktury ZEW z Mannheim skoczył do 51,7 pkt, zyskując 21,8 pkt wobec grudnia. Analitycy z amerykańskiej firmy danych finansowych Factset przewidywali nikłą poprawę o 0,6 pkt do 30,5 pkt — odnotował dziennik „La Tribune”.

Wyższa stawka godzinowa

Planowana podwyżka minimalnej stawki godzinowej będzie dotyczyć 6 mln ludzi i nie powinna wywołać kompresji etatów wbrew twierdzeniom przeciwników — powiedział minister pracy Hubertus Heil. Jej podwyższenie z obecnie 9,82 euro do 10,45 od lipca i do 12 euro od października było jedną z kluczowych obietnic Olafa Scholza i SPD.

- Ta minimalna stawka zwiększa siłę nabywczą i pozwoli gospodarce zwiększyć wydajność w dłuższej perspektywie. — powiedział Heil Reuterowi. — To oznacza, że nie będzie masowych zwolnień z pracy. Takie katastroficzne scenariusze istniały już, gdy wprowadzano minimalną stawkę. Wręcz przeciwnie, będziemy mieć bardziej przyzwoite płace i większą siłę nabywczą — dodał.

Minister wyjaśnił, że ta zmiana będzie kosztować pracodawców 1,63 mld euro w IV kwartale, ale skorzystają z niej pracujący na wschodzie kraju i kobiety w sektorze usług, gdzie wynagrodzenia były za niskie. Heil potwierdził skierowanie projektu ustawy do reszty członków rządu, nie spodziewa się sprzeciwów partnerów z FDP i Zielonych. — Zapewne omówimy go w rządzie w lutym, potem skierujemy do Bundestagu, aby minimalną stawkę można było podnieść do 12 euro od 1 października — powiedział.