Rolnicy zaniepokojeni dotychczasową sytuacją na rynku zbóż zapowiadają w nadchodzącym tygodniu protesty. Chcą m.in. skłonić rząd do zwiększenia zapasów ziarna przez Agencję Rezerw Materiałowych – państwowe zakupy doprowadziłyby do zmniejszenia ilości surowca na rynku i w konsekwencji do wzrostu cen.
Oczekiwane są także decyzje Komisji Europejskiej w sprawie przywrócenia ceł. Zostały zawieszone jesienią ubiegłego roku z powodu nieurodzaju zbóż w Unii Europejskiej i wysokich cen. Cła spowodują ograniczenie importu na przykład z Ukrainy, sprowadzana z tego kraju pszenica jest co najmniej o jedną piątą tańsza od krajowej.
Na rynku mięsa nie można wykluczyć dalszych niewielkich obniżek notowań – mimo że produkcja spada. I takie są prognozy na najbliższą przyszłość. Eksperci Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej przewidują, że w 2009 roku zmniejszą się dostawy podstawowych rodzajów mięsa. Na przykład produkcja trzody może się zmniejszyć o ok. 3 – 5 proc. Sytuacja na rynku detalicznym mięsa w dużej mierze zależeć będzie również od importu i eksportu. Jeśli przeciętne ceny w Unii będą nadal niższe niż w Polsce, to import będzie rósł, a eksport malał – podkreślają eksperci. Na zielonym rynku możliwe są dalsze spadki cen podstawowych warzyw gruntowych. Już teraz tańsza niż przed rokiem jest kapusta. Drożeć będą natomiast warzywa szklarniowe, gdyż wraz ze stopniowym ochłodzeniem rosną koszty tej produkcji. Nie ma co liczyć także na obniżki cen owoców. Zwłaszcza że np. jabłka przemysłowe osiągnęły już bardzo niskie notowania (średnio 11 groszy za kilogram).