– O godz. 12.35 na poziomie 500 m w należącej do Katowickiego Holdingu Węglowego kopalni znaleziono nieprzytomnego mężczyznę z widocznymi obrażeniami głowy – mówi „Rzeczpospolitej” Jolanta Talarczyk, rzeczniczka WUG. – Po przewiezieniu na powierzchnię reanimacja nie dała rezultatów, lekarz stwierdził zgon o 13.09 – dodaje.
To już dziewiąta w tym roku ofiara śmiertelna polskiego górnictwa i piąta w kopalniach węgla kamiennego.