Nabiera tempa sprzedaż wyjazdów sylwestrowych i zimowych. Do najpopularniejszych kierunków – jak co roku – należą kraje zdecydowanie cieplejsze od zimowej Polski. Za tygodniowy pobyt w Egipcie – czterogwiazdkowy hotel, wszystko wliczone – biura podróży inkasują w granicach 2,1 – 2,4 tys. zł od osoby. Podobnie kosztuje Turcja, z kolei od 2,3 tys. zł wzwyż trzeba zapłacić za wycieczkę do Tunezji, Maroka bądź na Cypr. W ofercie zwykle pokój w hotelu trzygwiazdkowym i wyżywienie w dwóch wariantach: half board (śniadanie i obiadokolacja) lub all inclusive.
A jeśli ktoś może wydać więcej? Od 3,5 tys. zł zaczynają się ceny świąteczno-noworocznych wycieczek na Wyspy Kanaryjskie. Powyżej 4 tys. płaci się za jeden z tegorocznych hitów – hiszpańską wyspę Fuerteventura. Natomiast za dwa razy tyle można spędzić urlop w miejscu, gdzie Nowy Rok przychodzi o kilka godzin wcześniej lub później. Np. dwutygodniowa wycieczka do Tajlandii kosztuje od 5,3 tys. zł, a objazdowa po Meksyku – 11 tys.
Wyjazdy w tropiki wprowadza coraz więcej biur turystycznych. Nic dziwnego: mimo kryzysu na takie wydatki decyduje się wiele osób. Modna staje się np. Afryka. Za tygodniową wycieczkę do Kenii 25 grudnia – 2 stycznia trzeba zapłacić od 5 do 7 tys. złotych. Spora część turystów woli jednak obniżać koszty i organizować taki wyjazd na własną rękę. – Samodzielnie rezerwując bilet i dwutygodniowy pobyt w hotelu w Mexico City, wydamy niecałe 4,5 tys. zł. Na pobyt w Acapulco – 6,3 tys. zł. W porównaniu z ceną wycieczki to spore różnice – mówi Łukasz Neska z Internetowego Centrum Podróży eSKY.pl. Touroperatorzy dostosowują się do tego oszczędnościowego trendu. Np. TUI powołało w Polsce spółkę TUI 4U, która ma się specjalizować w przygotowaniu ofert na indywidualne zamówienia – sprzedaży biletów lotniczych, rezerwacji hoteli, zamawianiu biletów na imprezy.
Tymczasem specjalne oferty szyte na miarę dla najbardziej wymagających klientów zaczęły już sprzedawać w Polsce biura niemieckie. – Proponujemy sylwestrowy rejs luksusowym żaglowcem pomiędzy Tajlandią a Singapurem – mówi właściciel biura podróży Travel Consulting & Events Andreas Smolarczyk. Impreza trwa tydzień, cena zaczyna się od 3 tys. euro, do tego ok. 1 tys. euro za przelot na miejsce. To samo biuro oferuje polskim klientom sylwestra na Malediwach: ok. 2,5 tys. euro za tygodniowy pobyt oraz 1,2 tys. euro za przelot.
Biura podróży liczą, że większy niż rok wcześniej popyt na zimowe wyjazdy pozwoli częściowo zrekompensować straty, jakie branża poniosła w pierwszej połowie tego roku. Dlatego rozszerzają jeszcze ofertę. Rainbow Tours do ubiegłorocznej dodaje teraz hotele w centrach miejscowości, gdzie dostępne są atrakcje po nartach.