Australijski Qantas i inni przewoźnicy wykryli w tym roku maleńkie pęknięcia, nie będące zagrożeniem dla bezpieczeństwa wsporników łączących poszycie skrzydeł z konstrukcją nośną w kilku superjumbo, Australijczycy rozmawiają już z producentem o kompensacie.
Dziennik „The Sydney Morning Post" podał, że oczekuje się po europejskim producencie zapłacenia około 105 mln euro (139 mln dolarów) za naprawę (wymianę) wadliwych wsporników w ramach gwarancji, ale tylko tego, nie kosztów pochodnych.
- Nie jest w zwyczaju wypłacanie jakiejkolwiek kompensaty poza i powyżej rzeczywistej naprawy produktu - powiedział dziennikowi dyrektor generalny Airbusa, John Leahy. – Tradycyjnie jesteśmy zobowiązani do napraw wynikających z gwarancji. Podobnie jak w przypadku nowego samochodu, jeśli naprawa gwarancyjna będzie trwać tydzień, to producent pokrywa tylko koszty gwarancji. Producent nie pokrywa kosztu wynajęcia innego samochodu – wyjaśnił.
Airbus podał istotnie o wykryciu minimalnych pęknięć w małej liczbie elementów skrzydeł w kilku samolotach A380. Nie stanowią one zagrożenia dla bezpieczeństwa, ani nie zmniejszyły popularności tego samolotu wśród podróżujących. – To kwestia serwisowa, nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem lotów. To niefortunne, że musimy wymienić pewne elementy, ale to się zdarza – powiedział Leahy.
W wypowiedzi dla „Australian Financial Review" uznał, że ogólnie superjumbo został dobrze przyjęty, a eksplozja jednego z silników w A380 Qantasa wkrótce po starcie z Singapuru była zaskoczeniem . – Sprawa została jednak bardzo dobrze załatwiona przez Qantasa i (producenta silników) Rolls-Royce'a i wszyscy sa zadowoleni – dodał Leahy.
Pierwszy A320 z sharkletami
Airbus wyprodukował pierwszy samolot A320 z końcówkami skrzydeł typu sharklet. Maszyna o symbolu MSN 5098 będzie jedną z kilkunastu z rodziny A320 biorących udział w programie certyfikacyjnym i lotach testowych, które zaczną się w maju tego roku i potrwają około 600 godzin.
W programie weźmie udział siedem nowych samolotów z rodziny A320 z sharkletami, wyposażonych w silniki CFM56 i V2500. Wyniki testów pozwolą na certyfikację tych technologicznych modyfikacji mających obniżyć zużycie paliwa w każdej kombinacji modelu i wersji silnikowej. Pierwszym członkiem rodziny będzie A320 napędzany silnikami CFM56. Jego eksploatacja ma zacząć się w IV kwartale 2012 r.
Końcówki sharklet, zaprojektowane dla samolotów A320, zmniejszą spalanie paliwa o ok. 3,5 proc. Pozwoli to zredukować emisję CO2 o ok. 700 ton rocznie przez jeden samolot, albo ok. 200 samochodów. Sharklety są opcjonalne w A320 , a w rodzinie A320neo są wyposażeniem standardowym.