Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie prognozy dotyczą popytu na surowce krytyczne do 2040 roku?
- Jakie inwestycje są konieczne, aby sprostać przyszłemu zapotrzebowaniu na minerały?
- Jakie są zależności między polityką państw a zyskami z surowców krytycznych?
- Na czym polegają sukcesy Zambii i Mauretanii w kontekście wykorzystania surowców mineralnych?
Umowa z Mercosurem i ochrona Grenlandii przed zakusami USA mają sporo wspólnego – mają związek z dostępem Europy do surowców krytycznych. Tymczasem Bank Światowy szacuje, że popyt na minerały ziem rzadkich może aż podwoić się do 2040 r., czyli zaledwie w ciągu 15 nadchodzących lat. Sektor wymaga jednak ogromnych nakładów i bardzo odpowiedzialnej polityki rządów.
Samo posiadanie surowców nie gwarantuje państwu bogactwa. Pokazuje to zarówno przykład Wenezueli, kraju najbogatszego w ropę, którą kilkadziesiąt lat złych rządów zepchnęło z pozycji najbogatszego państwa Ameryki Południowej w zadłużone państwo na skraju katastrofy. Minerały o znaczeniu krytycznym, jak miedź, lit, kobalt i nikiel, zasilają telefony komórkowe, laptopy, panele słoneczne i pojazdy elektryczne. Bogate w minerały są np. Demokratyczna Republika Konga, w której od lat trwa wojna domowa, czy Burkina Faso. To znany od lat paradoks, że mimo ogromu bogactw, Afryka pozostaje najbiedniejszym kontynentem, a większość zysków z eksploatacji trafia do międzynarodowych korporacji i wąskiego grona władzy.
Skuteczne państwo jest kluczowe, by kraj zarabiał na surowcach krytycznych
Dlatego Bank Światowy wskazuje, że polityka państwa jest kluczowa, by górnictwo generowało znaczne dochody rządowe dzięki podatkom, tantiemom i udziałom kapitałowym państwa, które finansują szkoły, kliniki, infrastrukturę i usługi cyfrowe. Kluczowe jest tu przekształcenie przemysłu czysto wydobywczego w przemysł obejmujący produkcję i przetwórstwo.