Z fotela prezesa na więzienną pryczę. Tymczasowe aresztowanie w sprawach gospodarczych

Decyzje podejmowane dzisiaj, mogą znaleźć się w obszarze zainteresowania prokuratury dopiero za kilka lat. Prawidłowo udokumentowane procesy decyzyjne mogą być łatwiejsze do wyjaśnienia i to w krótkim czasie. Ustawodawca nie zdecydował się na ograniczenia przedmiotowe tymczasowego aresztowania w sprawach gospodarczych.

Publikacja: 16.02.2024 02:00

Z fotela prezesa na więzienną pryczę. Tymczasowe aresztowanie w sprawach gospodarczych

Foto: Adobe Stock

Tymczasowe aresztowanie, chociaż w teorii powinno być stosowane wyjątkowo, w praktyce nagminnie jest nadużywane. Zdarza się, że potrzeba „zabezpieczenia” prawidłowego toku procesu w ocenie organów ścigania pozostaje aktualna nawet po kilku latach prowadzenia śledztwa w fazie in rem (czyli bez postawienia zarzutów konkretnej osobie). W tym czasie późniejsi aresztowani często pozyskują wiedzę o toczącym się postępowaniu np. z uwagi na konieczność wydania dokumentacji finansowej spółki. Nie stoi to na przeszkodzie argumentacji procesowej, zgodnie z którą w ocenie prokuratora mimo wszystko zachodzi obawa wpływania przez podejrzanego na przebieg śledztwa – choćby przez kilka lat nie zrobił nic, co mogłoby faktycznie wpłynąć na prawidłowy tok postępowania. Areszt bywa stosowany tam, gdzie wystarczające byłyby inne, mniej drastyczne środki. Sama instytucja niewiele ma również wspólnego z „tymczasowością”. Modelowo procesy, w których jest stosowany areszt, powinny być rozpoznawane bez zbędnej zwłoki, a środek ten uchylany niezwłocznie, gdy przestanie być potrzebny. W rzeczywistości tymczasowe aresztowanie często przybiera formę kary niezależnej od przebiegu procesu, a pozbawienie wolności może trwać nawet przez kilka lat, zanim zapadnie pierwszy wyrok w sprawie.

Pozostało 87% artykułu

Treść dostępna jest dla naszych prenumeratorów!

Kontynuuj czytanie tego artykułu w ramach e-prenumeraty Rzeczpospolitej. Korzystaj z nieograniczonego dostępu i czytaj swoje ulubione treści w serwisie rp.pl i e-wydaniu.

Sądy i trybunały
Łukasz Piebiak wraca do sądu. Afera hejterska nadal nierozliczona
Praca, Emerytury i renty
Czy każdy górnik może mieć górniczą emeryturę? Ważny wyrok SN
Prawo karne
Kłopoty żony Macieja Wąsika. "To represje"
Sądy i trybunały
Czy frankowicze doczekają się uchwały Sądu Najwyższego?
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Sądy i trybunały
Rośnie lawina skarg kasacyjnych do Naczelnego Sądu Administracyjnego