Różowy szał. Wszyscy chcą uszczknąć coś z popularności Barbie

Popularność Barbie związaną z filmem, który już bije rekordy w kinach, chcą wykorzystać wszyscy, nie tylko ci, którzy dostali oficjalną licencję. Małe firmy prześcigają się w biznesowych pomysłach.

Publikacja: 24.07.2023 14:57

Wszyscy chcą uszczknąć coś z popularności Barbie

Wszyscy chcą uszczknąć coś z popularności Barbie

Foto: Bloomberg

Na piątkową (21 lipca) premierę filmu „Barbie” przygotowywały się nie tylko firmy, takie jak Zara, Airbnb czy Google, które dostały oficjalne licencje od właściciela marki Barbie, firmy Mattel. Produkty licencjonowane zalewają już sieci handlowe, pokoje hotelowe, opanowały media społecznościowe, ale sukces „Barbie” próbują wykorzystać też inni. 

- Małe firmy patrzą na promocje Barbie i marzą o takim budżecie i masowej świadomości. Ale wciąż jest szansa… w czasie, gdy wszyscy mówią o Barbie – powiedziała Reutersowi Brianne Fleming adiunktka marketingu na University of Florida.

Hashtag Barbie od czwartku do niedzieli został użyty na Instagramie 14,1 mln razy (w poniedziałek 24 lipca ma już ponad 15 mln użyć). Na TikToku miał 50,5 miliarda wyświetleń. Małe marki z mniejszymi lub większymi sukcesami próbują się włączyć w ten trend. Jak Anima Iris, e-sklep z siedzibą w Nowym Jorku, który sprzedaje ręcznie robione torebki i właśnie zaczął promocję z 30 proc. zniżką na swoje różowe torebki wykorzystujące hasła nawiązujące do Barbie.

Czytaj więcej

Barbie wygrała z Oppenheimerem. Są wyniki sprzedaży biletów

Pod trend podłączają się producenci napojów alkoholowych – nowojorska winnica i destylarnia Stoutridge wykorzystuje moment do promocji swojej marki za pomocą przepisu na koktajl inspirowany Barbie. Zawiera on w sobie Blue Curacao, syrop z grenadyny i wodę sodową.

Nawet sprzedawcy produktów dla zwierząt wykorzystują różowy trend. Mały producent ubranek dla zwierząt Swag Pup Co., wypuścił i promował w mediach społecznościowych bandany dla psów z motywami Barbie i Kena. Seria sprzedała się, jak twierdzi właścicielka, szybciej niż typowa kolekcja.

Z popularności Barbie chcą też skorzystać większe marki, którym nie udało się zdobyć oficjalnej licencji. Nowojorski sklep marki Swarovski ozdobiony jest teraz na różowo, a wpisanie hasła „Barbie” na stronie internetowej przekierowuje do kolekcji biżuterii z dużą liczbą różowych klejnotów. I tak, hasło „Barbie” działa też w polskim sklepie.

Czytaj więcej

Pierwsza lalka Barbie, która przedstawia osobę z zespołem Downa

- Małe firmy nigdy nie są w stanie stworzyć wielkich megatrendów – tylko bardzo duże mogą to zrobić. Tak więc w przypadku małych firm strategia polega na szybkim naśladowaniu – powiedział Reutersowi J. Walker Smith, konsultant z firmy badawczej Kantar.

Smith sądzi, że nadążanie z pędem na Barbie to „bardzo dobry pomysł” dla małych marek i mogą one osiągnąć na tym polu duże korzyści.

Na piątkową (21 lipca) premierę filmu „Barbie” przygotowywały się nie tylko firmy, takie jak Zara, Airbnb czy Google, które dostały oficjalne licencje od właściciela marki Barbie, firmy Mattel. Produkty licencjonowane zalewają już sieci handlowe, pokoje hotelowe, opanowały media społecznościowe, ale sukces „Barbie” próbują wykorzystać też inni. 

- Małe firmy patrzą na promocje Barbie i marzą o takim budżecie i masowej świadomości. Ale wciąż jest szansa… w czasie, gdy wszyscy mówią o Barbie – powiedziała Reutersowi Brianne Fleming adiunktka marketingu na University of Florida.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Przyszłość prawa w świecie transformacji biznesu – relacja z Forum Legal Transformation 2024
Biznes
Ekonomista oszacował „moc” reprezentacji na Euro 2024. Która najsilniejsza?
Biznes
System kaucyjny u bram, lobbing odpocznie. Jest trzeci wniosek operatora
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Biznes
Renasansu atomu już nic nie zatrzyma. Efekt? Wielka hossa na zapomnianym rynku
Biznes
Euro 2024 to emocje nie tylko sportowe. Spółki giełdowe wydają krocie na sponsoring