W raporcie sporządzonym na zlecenie wszystkich czterech koncernów tytoniowych działających w naszym kraju Almares policzył, że udział nielegalnych papierosów w krajowym rynku tytoniowym spadł w drugim kwartale 2021 r. do rekordowo niskiego poziomu 5,5 proc. Szara strefa na polskim rynku tytoniowym kurczy się przy tym systematycznie od wielu lat. Jeszcze w 2015 r. jej udział sięgał 18,3 proc. Rok później było to 16 proc. Poniżej 10 proc., do 9,9 proc., szara strefa tytoniowa skurczyła się w 2019 r. W pierwszym kwartale tego roku spadła do 6,3 proc. rynku. W kolejnych trzech miesiącach ten wynik jeszcze się poprawił. Szacuje się, że każdy procent rynku odzyskany dla legalnej sprzedaży papierosów to około 250 mln zł więcej w budżecie państwa.

W wyniku za drugi kwartał 2021 r. 2 pkt proc. stanowią papierosy przemycane z Białorusi (spadek o 0,4 pkt proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem tego roku), a 0,6 pkt proc. – papierosy przemycane z Ukrainy (spadek o 0,7 pkt proc.). Przez lata to właśnie z tych dwóch państw przemyt papierosów do Polski był największy. Kluczowe było uszczelnienie granicy z Białorusią. Z danych Straży Granicznej wynika, że niemal 30 proc. papierosów, które miały trafić nielegalnie na polski rynek w pierwszym półroczu, pochodziło właśnie z tego kraju. Niski poziom szarej strefy to zasługa skoordynowanych działań polskich służb, w tym głównie Centralnego Biura Śledczego Policji, Krajowej Administracji Skarbowej oraz Straży Granicznej.

Czytaj więcej

Rekordowo mała szara strefa tytoniowa
Rekordowo mała szara strefa tytoniowa

– Działania podjęte przez funkcjonariuszy CBŚP, często przy współpracy z instytucjami polskimi i zagranicznymi, doprowadziły do rekordowego przejęcia nielegalnych papierosów. Tylko od 1 stycznia do 30 września 2021 r. zabezpieczono ponad 232 mln sztuk papierosów. Na czarny rynek nie trafiło blisko 470 ton tytoniu, z którego można by wyprodukować 470 mln sztuk kolejnych nielegalnych papierosów – mówi Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka prasowa Centralnego Biura Śledczego Policji. – Dzięki dobremu rozpoznaniu środowiska przestępczego, działającego także na arenie międzynarodowej, zlikwidowano 13 fabryk papierosów, z których 5 znajdowało się w Polsce. W tym roku ujawniono także 13 nielegalnych wytwórni krajanki tytoniowej, z czego 12 działało w naszym kraju – dodaje.

W czasie niedawnej konferencji „Rz" poświęconej podatkowi akcyzowemu na rynku tytoniowym w Polsce eksperci zgodnie ocenili, że przyszedł czas na takie jego ukształtowanie, by zniechęcał do zakupu produktów najbardziej szkodliwych dla zdrowia palaczy, czyli najtańszych papierosów.

– Rekordowo niski udział papierosów z przemytu, w połączeniu ze wzrostem średniego poziomu wynagrodzeń o ok. 32,5 proc. w ostatnich pięciu latach czy wzrostem przystępności cenowej papierosów o ok. 24 proc. za sprawą nikłych wahań ich cen, spowoduje wzrost sprzedaży papierosów. Ministerstwo Finansów ma dziś zatem solidny mandat do podwyżki minimalnej stawki akcyzowej na papierosy – ocenia dr Bohdan Wyżnikiewicz, prezes Instytutu Prognoz i Analiz Gospodarczych. – Słusznie zaproponowało już 5-proc. podwyżkę, czyli korektę o wskaźnik inflacji. Da to fiskusowi ok. 290 mln zł. Jest jednak przestrzeń na większą, przynajmniej 10-proc. podwyżkę minimalnej stawki akcyzowej. Nie wpłynęłaby ona na elastyczność cenową popytu, przynosząc pozytywne skutki fiskalne i zdrowotne – przekonuje. W górę powinna pójść jego zdaniem kwotowa stawka akcyzy.