Reklama

Musimy reagować na kryzys

Rozmowa z Jackiem Kapicą, szefem Służby Celnej

Aktualizacja: 06.03.2008 07:31 Publikacja: 06.03.2008 03:29

Musimy reagować na kryzys

Foto: Rzeczpospolita

Rz: Po ostrym kryzysie na wschodniej granicy celnicy wrócili do pracy, ale kolejki ciężarówek czekających do odprawy nie zniknęły. Musimy się do nich przyzwyczaić?

Jacek Kapica:

W najbliższych latach przejść towarowych dla tirów na naszym odcinku granicy wspólnego obszaru celnego UE nie przybędzie. Towarowe terminale modernizujemy, ale skala przewozów towarowych na naszej wschodniej granicy gwałtownie rośnie. Co roku na każdym przejściu odnotowujemy kilkunasto-, a nawet kilkudziesięcioprocentowy wzrost liczby pojazdów.

I nie da się nic zrobić?

W Finlandii, na granicy z Rosją, kierowcy też czekają po 50 godzin na odprawę, ale tam przed przejściami wybudowano specjalne parkingi. Kierowcy rejestrują się, wyłączają silnik i mogą czekać na swoją kolej, korzystając z wszelkich socjalnych udogodnień. Uzgadniamy z rządem wprowadzenie takich rozwiązań u nas. Służba Celna przygotowuje się też na wypadek działania w sytuacji kryzysowej. Tworzymy 200-osobowy zespół funkcjonariuszy spośród celników służących obecnie w grupach mobilnych, którzy w ciągu 24 godzin będą przerzucani na obciążone przejścia. Dyrektorzy izb celnych wyznaczą też do nadzwyczajnych działań część funkcjonariuszy, którzy na co dzień pracują za biurkami.

Reklama
Reklama

Może przyczyną obecnych kłopotów była zła ocena potrzeb kadrowych?

Zaczęliśmy uzupełniać składy kilku izb celnych. Już 40 etatów przyznano w Białej Podlaskiej, 20 kolejnych w Dorohusku. Planujemy dodatkowe zatrudnienia w urzędach na całej wschodniej granicy. Klucz do usprawnienia służby leży jednak w poprawianiu organizacji: dziś tylko niespełna połowa celników zajmuje się kontrolerską robotą. Chcemy zatrzymać odchodzenie ludzi. Temu służą podwyżki. Wypada 500 zł średnio na etat, ale zamierzamy większe podwyżki przyznać mniej zarabiającym. Będziemy też płacić za nadgodziny i więcej za pracę na granicy. Ostatnie zmiany w ustawie o Służbie Celnej przywracają normalną ochronę prawną: funkcjonariusze aresztowani czy oskarżani o korupcję nie będą wyrzucani z pracy, lecz zawieszani do wyjaśnienia sprawy. Spodziewamy się, że nowe prawo spowoduje powrót do służby celników, którzy musieli ją opuścić wskutek prokuratorskich oskarżeń, ale sąd uznał je za bezzasadne.

Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama