Wrześniowy deficyt obrotów bieżących okazał się wyższy od przewidywań większości analityków. Jak podał NBP, ujemne saldo przekroczyło 1,4 mld euro. Średnia prognoz ekonomistów wskazywała, że będzie to 1,1 mld euro.
Zarówno eksport, jak i import były nieco wyższe od oczekiwań. Eksport we wrześniu wyniósł 11,3 mld euro i był o 17,9 proc. wyższy niż rok wcześniej. Import po wzroście o 23,9 proc. nie przekroczył 11,8 mld euro. Deficyt handlowy wyniósł niespełna 540 mln euro. Z prognoz ekonomistów wynikało, że może być o 50 mln euro więcej.
Zaskakujące mogło być saldo transferów bieżących. Wyniosło 19 mln euro. Saldo zawiera częściowo środki, jakie trafiają do Polski z UE. We wrześniu przychody z tytułu transferów bieżących wyniosły 430 mln euro – były najniższe od maja 2004 r. (wtedy Polska stała się członkiem UE).
– W sierpniu Polska otrzymała 337 mln euro w formie funduszy z UE, z czego zaledwie 32 mln euro zaksięgowano na rachunku transferów bieżących. Składka Polski do budżetu UE wyniosła 268 mln euro – wyjaśnił Adam Antoniak, ekonomista Banku BPH.
Z danych NBP wynika, że we wrześniu do Polski napłynęło blisko 550 mln euro bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Od początku roku trafiło do naszego kraju już 5,3 mld euro. Inwestycje bezpośrednie pokrywają już blisko 80 proc. deficytu na rachunku obrotów bieżących.