- Ze względu na słabe warunki gospodarcze w krajach zachodnich rynek przewozów pasażerskich wypadł dobrze w 2011 r., przewozy osób zwiększyły się o 5,9 proc. – ogłosiło Międzynarodowe Stowarzyszenie Transportu Lotniczego IATA.
– Dużemu wzrostowi transportu pasażerskiego, głównie w I półroczu, należy przeciwstawić malejący rynek cargo, który zmalał o 0,2 proc. – dodała organizacja z Genewy, zrzeszająca ok.240 linii lotniczych, zapewniających 84 proc. regularnych połączeń.
W grudniu ludzie więcej podróżowali, przewozy wzrosły wiec o 5,4 proc., a mimo okresu świąt transport ładunków poprawił się o 0,2 proc. „W drugiej połowie roku pojawiło się spowolnienie, bo rynek podróży reaguje z opóźnieniem na spadek zaufania, więc przewozy frachtu wyraźnie zmalały" -dodaje IATA.
Wschodzące rynki Brazylia, Indie i Chiny zanotowały dwucyfrową poprawę w przewozach obu kategorii, w Japonii nastąpiło ich zmniejszenie o 15,2 proc. w następstwie trzęsienia ziemi w marcu.
- Ostrożna poprawa zaufania w sektorze biznesu jest dobrą nowiną, ale mimo wszystko 2012 rok będzie trudny – stwierdził dyrektor generalny IATA, Tony Tyler.
Linie lotnicze przewożą rocznie około 3 mld ludzi i ponad jedną trzecią pod względem wartości towarów w handlu międzynarodowym. - Rosnące zaufanie w biznesie i zachęcające informacje o gospodarce USA mogą radować serce – dodał, ale ostrzegł, że kryzys w strefie euro jest daleki do zakończenia. – Fiasko osiągnięcia trwałego rozwiązania będzie mieć zgubne konsekwencje dla gospodarek na świecie. Wpędziłoby też z całą pewnością branżę lotniczą pod kreskę – uważa.
Słabe euro pomogło jak na ironię branży turystycznej, ale podatki i restrykcyjne podejście do lotnictwa spowodowały, że europejscy przewoźnicy mieli najmniejszą rentowność w głównych regionach działania.
Linie latynoskie wypracowały największy wzrost regionalny o 10,2 proc., do czego przyczyniły się dobre warunki gospodarcze w poszczególnych krajach oraz wymiana handlowa z północą kontynentu i z Azją.
Europejskie linie znalazły się na drugim miejscu ze wzrostem przewozu osób o 9,5 proc. Największy rynek cargo , Azja-Pacyfik, zmniejszył przewozy ładunków o 4,8 proc., ale narobił w transporcie ludzi wzrostem o 4,1 proc. Przewoźnicy z Afryki zanotowali poprawę o 2,3 proc., stosunkowo niedużą z racji niepokojów społeczno-politycznych w Afryce Płn.