Sugestie, jakie technologie w związku z zamówieniem na 70 helikopterów są nam potrzebne i jak rozmawiać z potencjalnymi zagranicznymi dostawcami w sprawie inwestycji wymaganych przez obecne prawo offsetowe przesłał już do Ministerstwa Obrony Narodowej, minister gospodarki. Jak się dowiedziała „Rz", śmigłowcowy offset i inne umowy kompensujące wydatki na zakupy zagranicznego uzbrojenia już wkrótce będzie rozliczał jednak nie szef resortu gospodarki, lecz MON. Już zapadły rządowe decyzje aby kwestie offsetowe podporządkować ministrowi obrony.
Gospodarka bez offsetu
Szef gospodarki, Waldemar Pawlak straci wpływ na kierowanie strumieniem inwestycji wymuszanych przez ustawę kompensacyjną na producentach importowanego uzbrojenia. Chodzi o niebagatelne kwoty. Prawie 20 umów offsetowych zawartych do tej pory – powinno przynieść gospodarce zamówienia i inwestycje szacowane na ponad 8 mld dolarów. Tylko zobowiązania Lockheeda, związane z kontraktem stulecia na 48 myśliwców F-16 ( rozliczane już w przyszłym roku) wyceniono na 6028 mln dolarów.
Wejście MON do inwestycyjnej gry musi poprzedzić zmiana ustawy. Projekt nowej regulacji, uwzględniającej unijne przepisy ograniczające stosowanie kompensat, też powinien przygotować resort obrony narodowej. UE która uznaje offset z za zło konieczne, naruszające zasady wolnej konkurencji postanowiła, że wartość kompensat nie może być większa od wartości kupowanego uzbrojenia, przekazywane technologie muszą się wiązać z kupowanym sprzętem, a generalnie offset przysługiwałby tylko w razie poważnych, uzasadnionych inwestycji obronnych.
Już teraz zresztą gospodarcze kompensaty, wymagane przez polskie prawo są ograniczone do przemysłu zbrojeniowego (offset bezpośredni).
Helikoptery z technologiami
- W przypadku najbliższego kontraktu helikopterowego zależy nam nie tylko na przeniesieniu, nawet częściowym, produkcji śmigłowców do kraju i zapewnieniu rodzimym firmom zdolności do napraw i serwisowania maszyn. Będziemy zabiegać też o nowe technologie związane z produkcją silników lotniczych, helikopterowej awioniki i nowych systemów uzbrojenia –wylicza Hubert Królikowski szef departamentu programów offsetowych w resorcie gospodarki.
Wojsko, zainteresowane jak najszybszymi dostawami broni potrzebnej do wzmocnienia zdolności obronnych armii, w przeszłości, grymasiło, że negocjowanie umów offsetowych przez przemysł opóźnia realizację kontraktów i podnosi ceny importowanej broni ( o ok. 10 proc.). Teraz, przejmując kontrolę nad offsetem MON deklaruje, ze będzie miało na uwadze interesy gospodarcze. Odpowiedzialny za modernizację techniczną armii wiceminister obrony Waldemar Skrzypczak , zapowiada, zagranicznym koncernom postawi warunki: bez polonizacji produkcji - przekazania dokumentacji i technologii, kodów źródłowych, a także umiejętności serwisowania importowanej broni zewnętrzni dostawcy nie będą mieli szans na kontrakty. - Będziemy też bardziej konsekwentni w rozliczaniu sensownie wynegocjowanych umów offsetowych – podkreśla wiceminister obrony.
NIK ocenia rosomaki
Dotąd nie było z tym najlepiej. Inspektorzy Najwyższej Izby Kontroli , ocenili ostatnio realizacje zobowiązań offsetowych związanych z dostawą kołowych transporterów opancerzonych ( umowa przewidywała kompensaty fińskiej Patrii wartości 482 mln euro, włoskiej |Oto Melary, producenta wież bojowych ( 308 mln euro) i amerykańskiego dostawcy systemów nawigacji - Honeywell (prawie 50 mln euro). Na pół roku przed ostatecznym rozliczeniem, NIK stwierdził, że zagranicznym partnerom Wojskowych Zakładów Mechanicznych w Siemianowicach i Bumaru Łabędy udało się wykonać dwie trzecie wartości zaplanowanych offsetowych inwestycji i zamówień. Wiele projektów, pozostało jednak wyłącznie na papierze. Zdaniem kontrolerów Izby z czasem urzędnicy nadzorujący offset wyciągnęli wnioski z wcześniejszych niedociągnięć i np. kompensacyjne przedsięwzięcia Honeywella zrealizowano już wzorcowo.
Według ustaleń „Rz", w przypadku Patrii, głównego dostawcy technologii rosomaków ( w ramach offsetu Finowie przekazywał przede wszystkim dokumentację techniczną transportera i specjalistyczne oprzyrządowanie) nie wykonane przedsięwzięcia mają wartość ok. 80 mln euro.
- W ramach inwestycji zamiennej, negocjujemy z fińskim dostawcą KTO, prawa do przedłużenia na kolejne 10 lat praw do licencyjnej produkcji transporterów. Chcemy też dostać wolną rękę na modernizację pojazdu uwzględniającą bojowe doświadczenia, modyfikacji transportera i tworzenia jego nowych, specjalistycznych wersji – zapewnia dyrektor Królikowski.