Największa w Europie grupa samochodowa zaproponowała w lutym wykupieniem mniejszościowych udziałowców Scanii za 6,7 mld euro. — Prokuratura postanowiła przyjrzeć się temu uważniej — stwierdziła rzecznika urzędu. — Prokurator ocenił sprawę na kilka milionów koron. Nie możemy ujawnić niczego więcej.

Insider trading jest przestępstwem polegającym na wykorzystaniu przez kogoś poufnych informacji o danej firmie,  kupnie albo sprzedaży jej akcji przed ogłoszeniem oficjalnej informacji o tej firmie. Rzeczniczka urzędu odmówiła wyjaśnienia, co skłoniło urząd do podjęcia śledztwa.

Średnie dzienne obroty akcji Scanii dotyczyły 2,2 mln akcji w czasie 3 tygodni przed ogłoszeniem przez VW 21 lutego swej oferty. Wcześniej krążyły tylko pogłoski o możliwości takiej oferty ze strony większościowego udziałowca. Obrót ten był nieco większy od średniej 2,06 mln akcji w ciągu 90 dni. 24 lutego, pierwszego dnia obrotu po ogłoszeniu chęci kupna przez VW akcji po 200 koron ich cena skoczyła o ponad 30 proc. do 194,5 koron.

Rzeczniczka wyjaśniła, że śledztwo nie obejmuje zleceń 2 głównych członków kierownictwa Scanii na 3 tygodnie przed ogłoszeniem oferty przez VW. Według szwedzkiego urzędu nadzoru finansowego, który śledzi obroty zlecane przez szefów firmy, prezes Martin Lundstedt i szef pionu finansowego Scanii Jan Ytterberg kupili akcje tej spółki 30 stycznia, nazajutrz po ogłoszeniu przez nią bilansu IV kwartału. Także rzecznik Scanii wyjaśnił, że żaden z 5 dyrektorów firmy nie został objęty śledztwem.

Przedstawiciel Volkswagena powiedział, że oferta została ogłoszona bez uprzedniego kontaktowania się z kierownictwem Scanii. Nie chciał wypowiadać się o prowadzonym śledztwie w Szwecji.