Banki inwestycyjne będą się starać o mandat w kolejnej próbie sprzedaży Multimediów Polska, bo właściciele nadal chętnie upłynniliby akcje tego operatora TV kablowej, internetu i telefonii stacjonarnej – mówi się na rynku. Nie cichną też głosy, że po nieudanej próbie wejścia Vectry inni inwestorzy przyglądają się Netii, choć ona tego nie potwierdza. Tym razem nie ma mowy o oficjalnym procesie sprzedaży, a rozmowy toczyć się będą raczej za zamkniętymi drzwiami – podaje serwis TMT Finance. Wśród zainteresowanych spółką wymieniani są zarówno inwestorzy branżowi: UPC (Mike Fries, prezes Liberty Global, właściciela UPC, zapowiedział udział w konsolidacji rynku w Polsce w rozmowie z „Wall Street Journal") i Vectra, która próbowała przejąć 33 proc. akcji Netii, jak i fundusze private equity: Warburg Pincus (współwłaściciel sieci kablowej Inea) oraz Cinven (inwestuje w telekomunikację i media, ale dotąd głównie w Europie Zachodniej).

Gdy Andrzej Rogowski, prezes Multimediów, wiosną omawiał plany powrotu firmy na giełdę (nie udało się), z jego słów wynikało, że ma nadzieję na mariaż z operatorem komórkowym. – Połączenie z platformą mobilną to cel, dla którego warto poświęcić wszystko, co do tej pory robiliśmy – mówił.

Multimedia współpracują od kilku lat z P4, operatorem sieci Play, a od niedawna z Polkomtelem, operatorem Plusa. Wprowadziły do oferty telefonię komórkową w modelu MVNO przy współpracy z telekomem należącym do Cyfrowego Polsatu, czyli grupy Zygmunta Solorza-Żaka. Kooperacja Multimediów i Solorza-Żaka poszła też dalej. Wśród trzech przejęć, które kablówka sfinalizowała w 2013 r., jest zakup infrastruktury od Sferii, operatora kojarzonego z Solorzem-Żakiem. Co kupiły Multimedia od Sferii – odpowiedzi na razie nie uzyskaliśmy.

Potencjalny mariaż z operatorem komórkowym to najwyraźniej jedna z przyczyn, dla których w Netię zainwestowali Zbigniew Jakubas i fundusz MCI. Adam Sawicki, nowy prezes Netii, w niedawnym wywiadzie postawił tezę, że teraz operatorzy komórkowi potrzebują operatorów z infrastrukturą kablową. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zakup Netii analizował kilka lat temu Polkomtel. Potem zarząd Mirosława Godlewskiego kusił T-Mobile Polska. Telekom ten zdecydował się jednak najpierw na zakup GTS Central Europe i dziś Miroslav Rakowski, prezes T-Mobile Polska, zapewnia: – W tym roku na pewno nie będziemy przeprowadzać kolejnych transakcji.

Bankierzy inwestycyjni wskazują, że pojawienie się w Netii inwestora branżowego to kwestia najwyżej dwóch lat. – Część akcjonariuszy jest nadal skłonna sprzedać akcje. Cena musiałaby być tylko nieco wyższa, niż oferowała Vectra. Jest wielu zainteresowanych, w tym Vectra, dlatego inwestorzy czują, że mogą liczyć na lepszą ofertę – cytuje rozmówcę TMT Finance.

Nasi rozmówcy wskazują, że jednym z zainteresowanych Netią mogłoby być UPC, które miało walczyć z niemiecką grupą o GTS. Netia tego, że zainteresowanie nią funduszy private equity i inwestorów branżowych może się przerodzić w transakcje, nie potwierdza. Andrzej Kondracki, dyrektor ds. strategii, mówi tylko: – Prawdą jest, że proste korzyści wynikające z możliwości ograniczenia kosztów między Netią a którąkolwiek z dużych sieci kablowych w Polsce to ok. 100 mln zł.

Jeśli wziąć to stwierdzenie za wskazówkę, jaką cenę akcjonariusze Netii uznaliby za godziwą, to można mówić o 6–6,2 zł za akcję (2,1 mld zł, czyli czterokrotność EBITDA, za całą firmę). Do tej ceny podnieśli właśnie wycenę Vectry analitycy z DM PKO BP.  Vectra, podając się za inwestora finansowego, a więc takiego, który na synergię nie liczy, oferowała do 5,41 zł. Zbigniew Jakubas, dziś największy akcjonariusz Netii, o oczekiwaniach cenowych mówić nie chce.

W przypadku Multimediów teza, że fala fuzji sieci mobilnych i kablowych przyjdzie do Polski, nie pomogła uplasować w tym roku 49-proc. pakietu akcji za ok. 1 mld zł w ramach IPO. Spółka odwołała je, podając, że popyt był za mały. Analitycy zaś wytykali zarządowi, że po dwóch latach od opuszczenia GPW próbuje sprowadzić Multimedia z powrotem i przekonać inwestorów, że wartość firmy znacząco wzrosła. Nie pomógł też rzeczywisty powód oferty: upublicznienie miało pomóc jednemu z akcjonariuszy – M2 – zrealizować zapisy umowy kredytowej z Alior Bankiem. Ten w efekcie nacisków KNF chce zabezpieczeń w płynnych aktywach.