– Nie podjęliśmy żadnych decyzji, uważamy, że to sprawa tak poważna i ma tak istotny wpływ na finanse banku, że zanim podejmiemy decyzję, będziemy chcieli uzyskać rekomendację rady nadzorczej i walnego zgromadzenia – powiedział Michał Gajewski, prezes Santandera, w poniedziałek podczas zwyczajnego walnego zgromadzenia.

Deklaruje, że prace nad programem ugód z frankowiczami trwają i bank przekazał kwestionariusz wybranej grupie klientów. – Wykonujemy również pierwsze testy, ale dane, które mamy dotychczas, jeszcze nie pozwalają, żeby jakąkolwiek decyzję zarekomendować – zastrzega Gajewski. Ocenia, że ryzyko prawne związane z frankowymi hipotekami bank uznaje za jedno z najbardziej istotnych, a sytuacja jest „bardzo dynamiczna". Wcześniej zarząd zastrzegał, że przedstawi rekomendację w sprawie ugód po przeprowadzeniu i analizie ankiet.

Wprawdzie w poniedziałek w porządku obrad walnego zgromadzenia był punkt dotyczący ugód z frankowiczami, ale nie głosowano w tej sprawie. Zgodnie z planem przedstawiono jedynie informacje na temat pomysłu przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, który zakłada, że hipoteki frankowe powinny być przewalutowane po kursie z dnia zaciągnięcia i przeliczone tak, jakby od początku były złotowymi.

W środę odbędą się zwyczajne walne zgromadzenia mBanku, Millennium i BNP Paribas. Każdy z nich umieścił w porządku obrad punkt dotyczący ugód, ale także w ich przypadku głosowania najpewniej nie będzie. Banki oczekują na uchwałę Sądu Najwyższego w sprawach frankowych, której publikację przełożono na 13 kwietnia z 25 marca. Podczas tych walnych zgromadzeń zostaną zaakceptowane sprawozdania finansowe za 2020 r., co oznacza, że ewentualne koszty ugód mBank, Millennium i BNP Paribas poniosą w tym roku (dotyczy to też Santandera).

BOŚ zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie na 30 marca i wtedy zdecyduje o ugodach, które obciążą wynik za 2020 r. Podobnie postąpił PKO BP, który w poniedziałek także zwołał nadzwyczajne obrady i proponuje akcjonariuszom podjęcie uchwały o rozpoczęciu programu porozumień z frankowiczami. Na ten cel ma odłożyć 6,7 mld zł, które obciążą wyniki 2020 r. Program musi zaakceptować jeszcze rada nadzorcza. Z kolei Pekao i ING Bank Śląski, mające mało franków, już wcześniej zapowiedzieli start porozumień (prawdopodobnie nie będą potrzebować zgody akcjonariuszy).