Reklama
Rozwiń
Reklama

Padł transakcyjny rekord

W ubiegłym roku wartość przejętych polskich spółek wyniosła 38,3 mld zł. Wśród kupujących ciągle przeważa zagraniczny kapitał – wynika z wyliczeń „Rzeczpospolitej”

Aktualizacja: 09.01.2008 11:06 Publikacja: 09.01.2008 01:07

Padł transakcyjny rekord

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Ubiegłoroczny rekord to głównie efekt przeprowadzonej pod koniec roku fuzji Pekao SA z częścią BPH. To sprawiło, że łączna wartość ubiegłorocznych transakcji wzrosła o prawie 22 mld złotych. Stanowiła więc ponad połowę wszystkich sfinalizowanych w 2007 r. fuzji i przejęć.

Ich dokładną ocenę utrudnia fakt, że część transakcji nie jest ujawniana. Jak ocenia Piotr Rudzki, menedżer w dziale usług doradczych M&A PricewaterhouseCoopers, ten odsetek jest od lat stały i wynosi ok. 30 proc. łącznej wartości przedsięwzięć. PwC, który od 10 lat wiosną publikuje raport o rynku fuzji i przejęć w całym regionie, na razie ocenia (uwzględniając wstępne szacunki za IV kw.), że ubiegły rok przyniósł prawie 27-proc. wzrost wartości fuzji i przejęć w Polsce – do 10,9 mld dolarów.

Z wyliczeń “Rz” wynika (14 mld dol. według średniego kursu za ubiegły rok), że wzrost mógłby sięgnąć nawet 70 proc. Skąd taka różnica? PwC fuzję Pekao SA z BPH uwzględnił już we wcześniejszych latach a do ubiegłorocznych transakcji zaliczył ogłoszone w sierpniu 2007 przejęcie kontrolnego pakietu nowego BPH przez GE Money Bank.

Podobnie jak w poprzednich latach, także w 2007 r. największy wpływ na wzrost wartości tego rynku miały firmy z kapitałem zagranicznym. Spora część dużych transakcji (na czele z Pekao i BPH) była zresztą efektem integracji kapitałowej czy porządkowania aktywów grup w skali globalnej. Tak było w branży spożywczej z przejęciem Alimy Gerber przez Nestle czy kupnem Lu Polska przez Kraft Food.

Firmy z rodzimym kapitałem są wprawdzie coraz bardziej aktywne, ale ich udziałem są zwykle transakcje o mniejszej skali. – Wielu polskich właścicieli firm uświadamia sobie, że ich rodzinny biznes jest wart kilkadziesiąt a nawet kilkaset milionów złotych i zaczyna rozważać jego sprzedaż – mówi Piotr Rudzki.

Reklama
Reklama

Przybywa też fuzji i przejeć wśród spółek, które działają w kilku krajach. – Coraz więcej transakcji ma służyć temu, by stać się silnym graczem regionalnym. Dziś nie przeprowadza się znaczących fuzji i przejęć w skali jednego kraju, zwłaszcza w Europie Środkowo-Wschodniej. Nawet jeśli firma jest numerem jeden w Polsce, to już za mało – ocenia Jacek Chwedoruk, dyrektor zarządzający Rothschild Polska. Przykładem jest fuzja polskiej Polpharmy i węgierskiej grupy Gedeon Richter. W jej wyniku powstanie silna regionalna grupa.

Jak dodaje dyr. Chwedoruk, coraz bardziej aktywne na polskim rynku stają się fundusze private equity. O ile do tej pory działały tu jedynie te z nich, które specjalizują się w naszym regionie, o tyle w ubiegłym roku pojawiło się ok. 20 globalnych firm private equity. Mają one dużo większe pieniądze na inwestycje. Według danych “Rz” w ubiegłym roku wartość przejęć dokonanych przez fundusze private equity przekroczyła 800 mln euro (ponad 3 mld zł), do czego w znacznym stopniu przyczyniło się przejęcie przewoźnika CTL Logistic przez Bridgepoint.

Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Banki
Płatności kartami Visa zablokowane. Banki wskazują, co robić
Banki
Banki pobiły swój rekord. Zysk za 2025 rok powyżej oczekiwań
Banki
Zyski BNP Paribas BP zadowoliły inwestorów? Kurs mocno w górę
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama