Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym ma polegać program "SAFE zero procent"?
- Jak posiadane przez Polskę złoto miałoby zasilić proces wzmacniania naszej armii?
- Jak sprzedaż złota miałaby się przełożyć na zysk NBP i czy uszczupliłoby to polskie rezerwy?
- Jaka jest obecna wielkość i lokalizacja polskich rezerw złota oraz jakie są plany dotyczące ich przyszłości?
– Kraj, który jest silny gospodarczo, musi mieć silną armię. My już jesteśmy silni gospodarczo – mówił w środę w czasie konferencji prasowej Adam Glapiński, prezes Narodowego Banku Polskiego. Przekonywał o pilnej potrzebie poprawy bezpieczeństwa Polaków w obliczu rosnącego zagrożenia wojną ze Wschodu. I tłumaczył, jak bank centralny może się włączyć w finansowanie wzmocnienia polskiej armii.
Czytaj więcej
W najbliższych dniach prezes NBP Adam Glapiński ma przedstawić szczegóły „SAFE 0 proc.” Eksperci alarmują: plan prezydenta Nawrockiego niesie ze so...
Zyski z polskiego złota NBP mogą finansować armię
Zgodnie z projektem ustawy zaprezentowanej przez kancelarię Prezydenta i NBP w Banku Gospodarstwa Krajowego miałby powstać Polski Fundusz Inwestycji Obronnych zasilany zyskami NBP. W ostatnich latach bank centralny notował wprawdzie straty, ale miałoby się to zmienić za sprawą realizacji niezrealizowanych dotąd przychodów z posiadania złota. – To jakieś 197 mld zł. I jest to różnica pomiędzy obecną ceną rynkową złota a ceną, po jakiej je kupowaliśmy – mówił Adam Glapiński.
Przekonywał, że taka operacja nie zmniejszyłaby wartości naszych rezerw, zmieniłaby się jedynie ich struktura. Zamiast złota mielibyśmy dolary. A za jakiś czas, na przykład za rok czy dwa, moglibyśmy znowu dokupić jakąś ilość złota.