Nie wiadomo na pewno, czy europejski SAFE jest sposobem na rozwiązanie naszych wszystkich problemów z bezpieczeństwem. Jest jednak jasne, że to pomysł, na jaki Unię stać i który daje znacznie więcej, niż mamy obecnie. To jednocześnie działanie ze strony państw UE rutynowe, wynikające z pragmatyki stosunków wewnętrznych we Wspólnocie. Program powstał jako ucieranie się interesów, sieć wzajemnych zobowiązań i uzależnień. Ot, unijny standard. Trochę nudny, ale pewny jak dopłaty do rolnictwa.
Donald Trump wystawia wysokie rachunki za amerykański sprzęt wojskowy
Byłoby lepiej, gdyby ktoś nam te wszystkie czołgi i pociski po prostu dał i nie żądał w zamian nie tylko procentu, ale nawet zapłaty. Ale świat, a już na pewno świat zbrojeń, tak nie wygląda. A Donald Trump wystawia wysokie rachunki za amerykański sprzęt, tym bardziej że ma gigantyczne wydatki na Bliskim Wschodzie.
Wojna to kasa, którą prezes Adam Glapiński zobowiązał się wyciągnąć z kapelusza. Wiadomo, że każda firma prywatna stara się nie wykazywać przesadnych zysków, żeby uniknąć podatków. Ale NBP, dopóki był rząd PiS, zyski wykazywał – po to, żeby je przekazywać rządowi PiS i wspomagać politykę suwerena. Tak było do 2021 r., by w 2022 r. wpłacić do budżetu ponad 10,4 mld zł. Równolegle rozpoczęło się kupowanie złota i chowanie go do bankowej skarpety. Rezerwy wzrosły ponad pięciokrotnie.
Program SAFE jest doskonałym narzędziem do wytyczania pola politycznej bitwy
Dlatego nowy rząd Tuska na prezenty z NBP liczyć nie mógł. No, ale teraz pomocy potrzebuje prezydent Nawrocki, czyli „swój”. Zysk musi się więc magicznie wygenerować, stworzy się fundusz, a w nim pojawią się pieniądze, zupełnie tak, jak w czasach Beaty Szydło czy Mateusza Morawieckiego. Żadnego złota się nie wyprzeda, za to nowego się nie kupi i po kłopocie.