Reklama

Tajemnicze problemy z internetem w Moskwie. Tropy prowadzą do FSB

Od tygodnia mieszkańcy i biznes 13-milionowej Moskwy masowo skarżą się na problemy z dostępem do sieci. Firmy nie mogą handlować, kurierzy gubią się w mieście, apteki nie realizują recept, klienci banków stracili dostęp do kont i bankomatów. Kreml i operatorzy wmawiają Rosjanom, że „wszystko działa normalnie”.
Jedziesz do Moskwy? Weź gotówkę

Jedziesz do Moskwy? Weź gotówkę

Foto: Reuters

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie problemy z łącznością sieciową zakłóciły funkcjonowanie Moskwy.
  • W jaki sposób zakłócenia wpłynęły na kluczowe sektory gospodarki i codzienne życie mieszkańców.
  • Jakie rozporządzenia prawne wpływają na stabilność i kontrolę nad usługami telekomunikacyjnymi.

Problemy z internetem mobilnym i usługami głosowymi w Moskwie zaczęły się 3 marca i trwają do dziś, zgodnie z danymi serwisu „Sboy.rf”, na który powołuje się gazeta RBK. Ludzie i firmy skarżą się na niestabilność usług „wielkiej czwórki” operatorów: MTS, MegaFon, T2 Mobile (marka T2) i VimpelCom (marka Beeline).

Problemy z internetem i łącznością telefoniczną najczęściej występowały w centrum Moskwy, w tym w metrze. Niektórzy użytkownicy wskazywali również, że problemy występują nawet jeśli korzystają ze stron internetowych z tzw. białej listy usług. To lista najważniejszych i społecznie istotnych rosyjskich usług online, które mają być dostępne nawet podczas przerw w działaniu sieci. Wśród nich znajdują się zasoby kilku banków, platform handlowych, mediów, linii lotniczych, mediów społecznościowych, portali rządowych, firm taksówkarskich i innych.

Czytaj więcej

Kreml maluje wzrost, społeczeństwo czuje recesję. Rosja w pułapce sankcji

Rosjanie zależni od usług online

Moskiewskie banki negują sygnały od swoich klientów. Pomimo skarg konsumentów na niedziałające terminale płatnicze i bankomaty w centrum Moskwy, przedstawiciele banków, z którymi rozmawiał RBK, nadal uważają, że takie incydenty nie są powszechne. Przedstawiciele państwowych, objętych sankcjami banków – Sberbanku i VTB, które posiadają rozległe sieci bankomatów i są również głównymi agentami rozliczeniowymi, nie odpowiedzieli na prośbę RBK o wyjaśnienie sytuacji.

Reklama
Reklama

„W dużych miastach Rosji znaczna część bankomatów i stacjonarnych terminali POS jest rzeczywiście podłączona do sieci przewodowych. Jest to typowe dla urządzeń w oddziałach banków, centrach handlowych i sklepach sieciowych. Jednak znaczna część infrastruktury działa za pośrednictwem sieci mobilnych – głównie terminali przenośnych, urządzeń w małych sklepach, transporcie publicznym i firmach kurierskich. Co więcej, w ostatnich latach wzrósł udział terminali mobilnych i przenośnych, co czyni infrastrukturę płatniczą bardziej wrażliwą na tego typu awarie sieci” – wyjaśniła Jelena Goljajewa, z firmy Reksoft. Za najbardziej narażone na awarie i cyberataki uważa urządzenia na ulicach, w małych punktach sprzedaży detalicznej lub w lokalizacjach z tymczasową infrastrukturą.

„W większości przypadków bez połączenia z internetem terminal nie będzie mógł przetworzyć płatności, ponieważ musi skontaktować się z bankiem akceptującym płatności i systemem płatności, aby autoryzować transakcję. Teoretycznie terminale mają tryb offline, w którym transakcja jest rejestrowana i później wysyłana do banku, ale jest on rzadko używany i ma ścisłe limity ze względu na ryzyko oszustwa” – wyjaśnia Goljajewa. W praktyce gotówka pozostaje podstawową, zapasową metodą płatności w przypadku awarii sieci.

W restauracjach i sklepach handel przechodzi na gotówkę

A w aglomeracji moskiewskiej gotówka to przeżytek. Obecnie 85 proc. wszystkich płatności w Moskwie odbywa się bezgotówkowo, więc wiele firm doświadcza problemów z powodu przerw w dostępie do internetu mobilnego – przyznał Aleksiej Fiodorow, przewodniczący Rady Rozwoju Handlu Elektronicznego przy Izbie Przemysłowo-Handlowej. „Sklepy tracą nawet połowę swoich przychodów dziennie” – dodał.

Problemy z łącznością w centrum Moskwy „bardzo mocno uderzyły w branżę gastronomiczną” – potwierdził Piotr Guszczin, właściciel kilku znanych barów. W porównaniu z innymi weekendami odnotował straty finansowe rzędu 20-25 proc. Płatności musiały być przyjmowane wyłącznie gotówką lub przelewem bankowym, ale w takich przypadkach pracownik wypłacał pieniądze i wpłacał je do kasy jako gotówkę. „Problem polega na tym, że wiele bankomatów w okolicy również nie działało” – wyjaśnił Guszczin.

Także dostawy kurierskie są poważnie utrudnione, ponieważ bez działającego GPS-u „kurier nie wie, dokąd jechać” – skarżył się Siergiej Mironow, założyciel sieci restauracji Meat & Fish. Moskiewskie apteki mają także ogromne problemy z realizacją e-recept i zamawianiem leków w hurtowniach. Skutki tajemniczego zanikania sieci odczuły firmy taksówkowe i wynajmu aut. Musiały uruchomić specjalne linie telefoniczne, działające na połączeniach kablowych.

Czytaj więcej

Rosja wraca do czasów ZSRR. Coraz mniej towarów z zagranicy
Reklama
Reklama

Operatorzy milczą, rzecznik Kremla analizuje

Przedstawiciele „wielkiej czwórki” operatorów odmówili RBK komentarza w tej sprawie lub stwierdzili, że ich sieci działają normalnie. Przedstawiciel ministerstwa rozwoju cyfrowego Rosji też nabrał wody w usta. Gazeta RBK skierowała więc zapytanie do FSB.

Dlaczego? Otóż 20 lutego 2026 r. rosyjski dyktator podpisał ustawę zobowiązującą operatorów telekomunikacyjnych do zawieszania usług dla abonentów na żądanie FSB. W uzasadnieniu stwierdzono, że zmiany są niezbędne do uregulowania relacji w obszarach bezpieczeństwa i przeciwdziałania terroryzmowi. W rzeczywistości to kolejny kaganiec nakładany coraz bardziej kontrolowanemu przez reżim rosyjskiemu społeczeństwu.

Problemy Moskwy z siecią musiały dotrzeć na Kreml, bowiem 10 marca rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył, że sytuacja dotycząca trudności biznesu spowodowanych ograniczeniami internetu „wymaga dalszej analizy”. Stwierdził, że wszystkie wyłączenia i ograniczenia są przeprowadzane „w ścisłej zgodzie z prawem, a informacje w tej sprawie są przekazywane z wyprzedzeniem”. „Wszystko to prawdopodobnie wiąże się z podstawową potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa”. Komu i przed kim? Rzecznik nie wyjaśnił.

Gospodarka
Końca wojny nie widać. Trump: nie ustąpimy, dopóki „wróg” nie zostanie pokonany
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2026
Materiał Promocyjny
Skala sprzedaży rośnie szybciej niż logistyka – typowe wyzwania firm
Gospodarka
Andrzej Domański: Dostawy ropy do Polski są zabezpieczone
Gospodarka
Kapitał szuka stabilności, przemysł ludzi. Polska w wyścigu o zaawansowane inwestycje
Gospodarka
Wojna Putina pożarła PKB Rosji. Nowe wyliczenia kosztów agresji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama