Reklama

Bankowe prowizje rosną. Polacy zostawiają w bankach ponad 20 mld zł

Bankowe prowizje często budzą irytację klientów, ale ich rosnąca wartość nie zawsze oznacza podwyżki cenników. Coraz większą rolę odgrywa to, że Polacy częściej wymieniają waluty, korzystają z nowych usług finansowych i inwestują.
Bankowe prowizje rosną. Polacy zostawiają w bankach ponad 20 mld zł

Bankowe prowizje rosną. Polacy zostawiają w bankach ponad 20 mld zł

Foto: adix89 / Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany zaobserwowano w wysokości opłat i prowizji płaconych przez Polaków za usługi finansowe?
  • Które czynniki, poza podwyżkami cenników, przyczyniają się do wzrostu przychodów banków?
  • Jakie segmenty usług finansowych odpowiadają za najszybszy wzrost prowizji bankowych?
  • Z czego wynika ograniczona dynamika przychodów z podstawowych usług bankowych?
  • Jaką rolę odgrywa presja konkurencyjna na rynku usług finansowych?
  • Jak przedstawiają się perspektywy dla znaczenia opłat i prowizji w strukturze dochodów bankowych?

Dochód sektora bankowego z tytułu opłat i prowizji, jakie klienci ponoszą, korzystając z usług finansowych, wyniósł 20,23 mld zł w 2025 r. W porównaniu z 2024 r. wzrósł o 3,4 proc., a w ciągu ostatnich pięciu lat – niemal o 40 proc. – wynika z danych KNF.

Kwota ponad 20 mld zł robi jeszcze większe wrażenie, gdy przeliczyć ją na liczbę mieszkańców. Statystyczny Polak zostawia w bankach ok. 540 zł rocznie w postaci różnego rodzaju opłat i prowizji. Pięć lat wcześniej było to o ok. 150 zł mniej, a dochody sektora z tego tytułu wynosiły 14,8 mld zł.

Polacy płacą bankom coraz więcej. Skąd rosną wpływy z opłat i prowizji

Czy banki nieustannie podnoszą swoje taryfy? Częściowo tak. W ostatnich latach wielu kredytodawców podnosiło opłaty za podstawowe usługi – prowadzenie rachunku, korzystanie z karty, przelewy natychmiastowe czy wypłaty z bankomatów innych sieci. Tak było również w 2025 r.

Czytaj więcej

Stopy w dół, zyski banków w górę. Jak to możliwe?
Reklama
Reklama

Również cykliczne raporty NBP pokazują (choć ostatni dotyczy sytuacji z 2024 r.), że średnie opłaty za część usług stopniowo rosną. Przykładowo za prowadzenie rachunku klienci detaliczni płacili średnio 6,15 zł miesięcznie w 2024 r., czyli o 0,39 zł więcej niż rok wcześniej. Inna sprawa, że banki dość często zmieniają konstrukcję swoich cenników – jedne opłaty rosną (np. te związane z operacjami gotówkowymi), inne spadają. Sama oferta kont jest zróżnicowana: można znaleźć rachunek za zero złotych, ale także taki za ponad 20 zł miesięcznie.

Eksperci podkreślają jednak, że wzrost dochodów w tej kategorii nie wynika wyłącznie z podwyżek cenników i podstawowych opłat płaconych przez klientów. – Większe znaczenie ma rosnąca liczba i wartość transakcji oraz coraz szersze korzystanie z usług finansowych, w tym z całej gamy produktów inwestycyjnych – podkreśla Łukasz Jańczak z Erste Securities. – Trzeba też pamiętać, że opłaty nie dotyczą wyłącznie klientów detalicznych, ale także firm, w tym dużych korporacji – dodaje.

Fundusze inwestycyjne i waluty napędzają przychody banków z prowizji

– Od pewnego czasu najszybciej rosnącym obszarem są właśnie przychody z zarządzania aktywami i działalności brokerskiej – zaznacza Kamil Stolarski, analityk Santander BM. Według analiz Stolarskiego w minionym roku przychody w tym segmencie mogły wzrosnąć nawet o ok. 24 proc. rok do roku, a jego udział w przychodach z opłat i prowizji ogółem zwiększył się do niemal 12 proc., z ok. 7 proc. w 2023 r. To przede wszystkim efekt rosnącej popularności funduszy inwestycyjnych – aktywa zgromadzone w TFI wprost puchną, a banki – które często są dystrybutorami tych produktów albo właścicielami TFI – pobierają od nich prowizje i opłaty za zarządzanie.

Czytaj więcej

Miliardowe zyski banków. To ostatni tak dobry kwartał przed podwyżką CIT?

Relatywnie szybko rosną też wpływy z marż na transakcjach walutowych – według szacunków Stolarskiego o ok. 6 proc. w 2025 r., choć udział tej kategorii w całkowitych przychodach prowizyjnych utrzymuje się na poziomie około 20 proc. To efekt m.in. rosnącej liczby zagranicznych podróży oraz płatności w obcych walutach. Polacy coraz częściej korzystają z kart i płatności mobilnych podczas wyjazdów, dokonują też zakupów w zagranicznych sklepach internetowych.

Opłaty za konta i karty rosną wolno. Banki walczą o klientów

W segmentach najbardziej kojarzonych z codziennymi opłatami bankowymi dynamika przychodów jest bardzo niewielka. I tak wpływy z opłat i prowizji związanych z udzielaniem kredytów i sprzedażą ubezpieczeń, które generują ponad jedną czwartą przychodów prowizyjnych, mogły nawet nieco spaść rok do roku. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku opłat związanych z płatnościami kartowymi (ok. 15 proc. udziału), gdzie wzrost wyniósł jedynie ok. 1 proc.

Reklama
Reklama

Niewielka dynamika dotyczy także segmentu „accounts & payments”, odpowiadającego za około 20 proc. przychodów z opłat i prowizji. To właśnie tutaj znajdują się najbardziej znane klientom opłaty – za prowadzenie konta, przelewy, wypłaty z bankomatów, polecenia zapłaty czy operacje wykonywane w oddziałach banków.

Czytaj więcej

Banki jako jedyne zapłacą większy CIT. „To wyłom w systemie”

Przykładowo w Banku Pekao łączny wynik z tytułu opłat i prowizji w 2025 r. przekroczył 3,1 mld zł, czyli był o 10,5 proc. wyższy niż rok wcześniej. Przychody z zarządzania aktywami i usług brokerskich wzrosły aż o 28 proc. (do 812 mln zł), podczas gdy opłaty za prowadzenie rachunków i podobne usługi zwiększyły się jedynie o 2 proc. (do 590 mln zł). Podobny trend widać w Santander BP, który łącznie w 2025 r. z opłat zebrał 2,95 mld zł, o 6 proc. więcej niż rok wcześniej. Pozycja „rynki kapitałowe” wzrosła aż o 22 proc. (do 594 mln zł), natomiast w kategoriach „karty” oraz „kredyty i ubezpieczenia” dynamika była zerowa (wyniosły one odpowiednio 390 mln zł oraz 533 mln zł).

Skąd tak słaby wzrost w podstawowych segmentach? – To głównie efekt silnej presji konkurencyjnej – wyjaśnia Kamil Stolarski. – Banki muszą walczyć o klientów zarówno między sobą, jak i z fintechami. Konkurencja się zaostrzyła, a tort do podziału w zasadzie pozostaje ten sam – mówi. Dobrze pokazuje to rynek kredytowy. Choć wartość sprzedaży nowych kredytów w 2025 r. była rekordowa, banki często obniżały prowizje lub rezygnowały z części opłat, aby przyciągnąć klientów.

Czytaj więcej

Polacy sprawdzają umowy bankowe. Od czerwca mają być prostsze

W relacji do całkowitych przychodów operacyjnych netto sektora bankowego wpływy z opłat i prowizji stanowiły w 2025 r. około 15 proc., podczas gdy pięć lat wcześniej było to 24 proc. Pokazuje to, że znaczenie tej linii przychodów spada – obecnie najważniejszą rolę, na poziomie ok. 80 proc., odgrywa wynik odsetkowy.

Reklama
Reklama

Czy prowizje znów będą ważnym źródłem zysków banków?

Jak może wyglądać przyszłość? – Można oczekiwać stabilnego, ale raczej jednocyfrowego tempa wzrostu, wynikającego z rozwoju gospodarki, inwestycji i rosnących oszczędności Polaków. Z punktu widzenia banków nie jest to spektakularna dynamika, ale też nie widać przesłanek do gwałtownych zmian – ocenia Łukasz Jańczak.

Podobnie uważa Kamil Stolarski. – Wynik prowizyjny rośnie wolniej niż gospodarka, bilanse banków czy wolumen kredytów. To efekt zarówno presji konkurencyjnej, jak i postępu technologicznego oraz digitalizacji usług – mówi.

Czytaj więcej

Ranking satysfakcji klientów banków. Wyłonił się nowy lider

W dłuższym terminie udział prowizji w przychodach banków może ponownie rosnąć. W środowisku niższych stóp procentowych banki zarabiają mniej na odsetkach od kredytów, więc większego znaczenia zaczynają nabierać dochody z usług.

Banki
Polski SAFE 0 proc. Glapiński: rozwiązanie da kilkadziesiąt miliardów złotych co roku
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Banki
Złoty stabilizator polskiej gospodarki. „Powinniśmy zwiększać jego zasoby”
Banki
NBP luzuje politykę. RPP obniża stopy mimo wojny na Bliskim Wschodzie
Banki
Prezes EBI: Europa musi zakończyć zależność od producentów ropy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama