Z tego artykułu się dowiesz:
- W jaki sposób banki reagują na nadchodzące zmiany podatkowe planowane przez rząd?
- Jakie instrumenty finansowe wykorzystywane są przez banki do minimalizowania ryzyka związanego z obniżeniem stóp procentowych?
- Jakie mogą być potencjalne strategie banków w odpowiedzi na ewentualne podwyżki CIT od 2026 roku?
Już w przyszłym tygodniu rusza sezon publikacji wyników finansowych banków za III kwartał. Czego można się spodziewać? Czy obecnie dostępne dane wskazują na jakieś pozytywne lub negatywne niespodzianki?
Wyniki banków nadal bardzo dobre
– Póki co wyniki sektora bankowego okazują się bardzo dobre – komentuje Michał Konarski, analityk BM mBanku. – Po ośmiu miesiącach zysk jest wyraźnie wyższy rok do roku, a marża odsetkowa – co jest dosyć zaskakujące – odbiła w górę po dwóch miesiącach spadków – analizuje.
Czytaj więcej
„Za podatkowe aberracje rządu zapłacą rodziny” – zaznacza Fundacja FOR. To odpowiedź ekonomistów na stwierdzenie premiera Donalda Tuska, iż "lepiej...
Rzeczywiście, w okresie styczeń–sierpień tego roku wynik netto sektora bankowego wyniósł 33,24 mld zł i okazał się wyższy o 15,4 proc. niż w porównywalnym okresie 2024 r. – podał Narodowy Bank Polski w ostatniej publikacji. Również miesięczny zysk był całkiem niezły, sięgając w sierpniu niemal 4,9 mld zł. To, co prawda, nieco mniej niż w lipcu, ale więcej niż w większości pozostałych miesięcy.
Takie liczby są o tyle zaskakujące, że rynkowe stopy procentowe spadają praktycznie od kwietnia (w omawianym okresie były o 1 pkt proc. niższe) i teoretycznie powinno to negatywnie wpływać na wyniki sektora. Czyżby więc obniżki stóp spływały po bankach jak po przysłowiowej kaczce?
Obniżki stóp procentowych zaczynają działać
– Aż tak dobrze to jednak nie jest – komentuje Michał Sobolewski, analityk DM BOŚ. – Jeśli dobrze się przyjrzymy, obniżone stopy procentowe mają swoje odzwierciedlenie w spadającej dynamice wyników. Jednocześnie banki wykorzystują instrumenty hedgingowe, by minimalizować ryzyko stopy procentowej. Trochę pomaga też wzrost portfela kredytowego, zwłaszcza w segmencie kredytów hipotecznych. Ale moim zdaniem wpływ łagodniejszej polityki pieniężnej będzie w sektorze coraz bardziej widoczny – ocenia Sobolewski.
Jako przykład można podać wynik z tytułu odsetek, który po ośmiu miesiącach wyniósł 73,4 mld zł. To o 5,4 proc. więcej niż rok wcześniej, czyli banki wciąż są „na plusie”.
Czytaj więcej
Opinia rzecznika generalnego TSUE o wskaźniku WIBOR nie pogrążyła banków. Ale ich wyceny giełdowe i tak pozostają pod dużą presją widma podwyżki CI...
Ale jeszcze niedawno sektor notował tu dwucyfrowe wzrosty. W samym lipcu wynik odsetkowy sięgnął 9,4 mld zł i okazał się tylko o 1,2 proc. wyższy niż rok wcześniej, a przychody odsetkowe spadły miesiąc do miesiąca aż o 3 proc.
Po stronie wydatków nie widać w wynikach sektora nic niepokojącego. Co prawda koszty działania rosną całkiem dynamicznie – na koniec sierpnia były o 9 proc. wyższe niż rok wcześniej – ale wpływ na to mają m.in. pełne w tym roku składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Koszty ryzyka również rosną, jednak zgodnie z oczekiwaniami.
Co z rezerwami frankowymi
Kluczowy dla poziomu kosztów i wyniku netto za okres lipiec–wrzesień okaże się jednak ostatni miesiąc kwartału, gdy banki zwyczajowo zawiązują rezerwy na ryzyko prawne kredytów walutowych. Dotychczas trzy podmioty podały wstępne informacje na ten temat i – co ciekawe – można je interpretować w różny sposób.
– W przypadku Millennium i mBanku widać zauważalne spadki rezerw na kredyty frankowe. To mogą być pierwsze jaskółki oczekiwanej poprawy, jeśli chodzi o koszty sagi frankowej – zauważa Sobolewski. Bank Millennium podał, że odpisy na ryzyko prawne mające wpływ na wyniki finansowe w III kwartale wyniosły 394 mln zł, czyli o kilkadziesiąt milionów mniej niż średnio w kilku ostatnich kwartałach. W mBanku było to ok. 430 mln zł w III kwartale, czyli niemal 200 mln zł mniej niż średnio w I połowie 2025 r. i ponad dwa razy mniej niż w 2024 r.
Czytaj więcej
– To nie banki stracą, lecz Polacy – przekonuje Cezary Kocik, prezes mBanku, ostrzegając przed skutkami podwyżki CIT dla banków. Zapowiada też koni...
Z kolei zarząd PKO BP poinformował, że wstępne, niezaudytowane koszty ryzyka frankowego ujęte w wynikach III kwartału wyniosły 1,15 mld zł – na podobnym poziomie jak w poprzednich kwartałach.
– Być może sektor będzie chciał się mocno, „konkretnie” dorezerwować, czując, że przyszły rok może być cięższy, jeśli chodzi o dochodowość, ze względu na planowaną podwyżkę obciążeń podatkowych – zastanawia się Michał Konarski.
Banki pod podatkową presją
Zgodnie z rządową propozycją, stawka podatku CIT dla banków ma w 2026 r. wzrosnąć do 30 proc. z 19 proc. obecnie. Ministerstwo Finansów szacuje, że dodatkowe wpływy z tego tytułu do budżetu wyniosą 6,6 mld zł. W 2027 r. stawka CIT ma spaść do 26 proc., a w 2028 r. – do 23 proc. i pozostać na takim podwyższonym poziomie na stałe. Jednocześnie od 2028 r. stawka podatku bankowego ma być o 20 proc. mniejsza, co jednak nie zrekompensuje trwałej podwyżki CIT.
Czytaj więcej
W przyszłym roku banki poniosą nawet 7 mld zł dodatkowych obciążeń fiskalnych – szacuje ZBP. O tyle też mniejsza będzie pula na dywidendy dla posia...
Projekt odpowiedniej ustawy jest już w Sejmie, a prawdopodobieństwo, że prezydent ją podpisze, jest duże. Dlatego w środowisku bankowym pojawiają się spekulacje, czy instytucje finansowe mogłyby w jakiś sposób unikać wyższego opodatkowania.
– W jaki sposób? Teoretycznie można by tak ustawiać koszty uzyskania przychodów, by zmniejszyć podstawę opodatkowania i poziom zysku netto – mówi nam nieoficjalnie jeden z ekspertów. – To być może nieco zmieniłoby postrzeganie sektora jako tego, który niesłusznie wzbogaca się na klientach. Ale z moich rozmów z bankowcami wynika, że w praktyce nikt tego nie będzie robił. Po pierwsze, by nie być podejrzanym o stosowanie niedozwolonych optymalizacji podatkowych, po drugie, by nie obniżać poziomu dywidend dla akcjonariuszy – ocenia nasz rozmówca.