Reklama

Brakuje walut w rosyjskich bankach

Instytucje nie mogą się teraz kredytować za granicą, a w kraju brakuje walut na rynku międzybankowym. To odczuwalne skutki zachodnich sankcji gospodarczych.

Publikacja: 19.08.2014 08:41

Brakuje walut w rosyjskich bankach

Foto: Bloomberg

– Naszym bankom brakuje dolarów. Przyciągnięcie środków w dolarach i euro jest dziś skrajnie trudne – przyznaje Selim Agarzajew z Metallinvestbanku.

W tej sytuacji bankierów niepokoi obniżka jednodniowej stawki swapu walutowego do mniej niż 6,75 proc. – to znaczy o 1,25 pkt proc. mniej, niż wynosi podstawowa stopa procentowa Banku Rosji.

– Swap walutowy, czyli wymiana określonej kwoty jednej waluty na drugą po ustalonej stawce, to najbardziej wygodny i pewny instrument pozyskania dolarów i euro przez banki. Z powodu wysokiego popytu na swapy w parze rubel–dolar stawka spadła średnio o 1 pkt proc. – tłumaczy gazecie „Wiedomosti" Denis Kozub z inwestycyjnego Sbierbanku SIB.

Deficyt dolarów w Rosji to pochodna wprowadzonych europejskich i amerykańskich sankcji gospodarczych.

– W bankach zachodnich trudno nam teraz otrzymać waluty: część z nich po prostu zamroziło kredytowanie międzybankowe dla rosyjskich banków, a część zmniejszyło limity na takie transakcje – tłumaczy Kozub.

Reklama
Reklama

Kolejna przyczyna kłopotów to zamknięcie zagranicznych rynków na obligacje rosyjskich banków i firm.

– Po sprzedaży swoich obligacji za granicą rosyjskie firmy lokowały uzyskane w ten sposób waluty w naszych bankach. Było to poważne źródło dopływu dolarów i euro. Teraz ono wyschło – dodaje Denis Kozub.

Warunki finansowo-gospodarcze pogarsza także polityka rosyjskiego banku centralnego, który zmusza banki do tworzenia tzw. poduszki bezpieczeństwa w sytuacji, gdy zachodnie banki przesuwają terminy rozliczeń transakcji dokonywanych w dolarach i euro. Zagraniczne banki często zatrzymują transakcje, twierdząc, że bardzo dokładnie je sprawdzają.

– W naszej sytuacji, gdy mamy  deficyt walut, pojawia się czynnik spekulacyjny: z jednej strony rośnie popyt na waluty u wszystkich kategorii klientów, a z drugiej występuje wyczuwalne spowolnienie płatności walutowych na rachunkach. Wszystko to razem wywołuje sytuację, którą mamy teraz na rynku – twierdzi Kozub.

Po wprowadzeniu sankcji rosyjskie firmy, które masowo pożyczały w zagranicznych bankach, muszą  się kredytować w Rosji.

A to oznacza wydłużony czas oczekiwania na decyzję, wielką biurokrację i łapówki, których kosztów nikt oficjalnie nie podaje, ale wiadomo, że w sposób istotny podrażają one kredyt.

Reklama
Reklama

Eksperci przyznają, że tak trudnej sytuacji nie było w rosyjskiej bankowości od kryzysowego 2009 r.

– Po tym roku na rynku była stabilna nadwyżka waluty; banki lokowały ruble ze stawką w swapie 8,75 proc. do euro, a dolary z zerową stawką – twierdzi Selim Agarzajew z Metallinvestbanku.

Sytuację z finansami może poprawić tylko udana emisja obligacji za granicą przez wielkie koncerny rosyjskie lub powtórne otwarcie przez kraje Zachodu kredytowania międzybankowego. Na to się jednak nie zanosi.

W tych okolicznościach pomóc może Bank Rosji, który w ostatnim czasie wyprzedaje waluty z rezerw, zamieniając je na złoto. Do tej pory złota w rezerwach banku było tylko około 10 proc., podczas gdy w krajach rozwiniętych stanowi ono 65–72 proc. wszystkich zasobów zgromadzonych przez banki centralne.

Banki
Rekordowe zyski Pekao. Jaka będzie dywidenda?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Banki
Christine Lagarde odejdzie ze stanowiska przed końcem kadencji?
Banki
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Banki
Listonosz, aplikacja i prosta bankowość. Bank Pocztowy szykuje dużą zmianę
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama