fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Wyeksmitują bobry

Urząd dzielnicy Targówek
Bobrowe tamy w kanałku Bródnowskim spiętrzają wodę. Okolicznym budynkom grozi podtapianie.
Rodziny bobrów europejskich w kanałku pojawiły się dwa lata temu. Początkowo nie byli to uciążliwi sąsiedzi dla ludzi. Problem pojawił się, gdy zaczęły budować tamy.
– Spiętrza to wodę w kanale, zwiększa zagrożenie podtopieniami – mówi „Rz" wiceburmistrz Targówka Wacław Kowalski.
Bobrowa aktywność budowlana, zdaniem urzędników, przyczynia się też do zmiany biegu koryta kanałku i podmywania skarpy. Z ich obserwacji wynika, że naprawy już wymaga kilkaset metrów skarpy, co kosztować może kilkaset tysięcy złotych.
Według naszych rozmówców bobry postawiły już osiem tam. Władze Targówka w obawie przed ich niszczycielską działalnością zwróciły się do miejskiego Biura Ochrony Środowiska o pozwolenie na ich złapanie i przewiezienie do fermy bobrów prowadzonej przez Polską Akademię Nauk w Popielnie.
Wiceburmistrz Kowalski przypomina, że działania takie były już podejmowane i żaden z bobrów nie ucierpiał w trakcie odławiania i transportu.
– Teraz wydaniu decyzji sprzeciwiają się organizacje ekologiczne, które wskazują, że bobry europejskie są pod ochroną – tłumaczy.
Przyznaje, że ma nadzieję, iż Biuro Ochrony Środowiska wyda zgodę do marca tego roku. Przekonuje, że ochrona bobra jako gatunku jest ważna, ale nie można chronić zwierząt kosztem bezpieczeństwa mieszkańców i nie widzieć, że przyczyniają się do szkód materialnych.
– Przez ich działalność kanał Bródnowski, który jest sztucznym zbiornikiem odbierającym wodę, nie spełnia swojej funkcji. Targówek to dzielnica, która ma wysoki poziom wód gruntowych, a fala roztopów dopiero przed nami – ostrzega wiceburmistrz.
Kowalski zwraca także uwagę na sprzeczność w przepisach.
– Z jednej strony jest ustawa o ochronie bobra, z drugiej prawo wodne nakazujące ochronę ludzi przed podtopieniami. Co jest ważniejsze? – pyta.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA