„Seksualny drapieżca” – takim mianem Tomasz Krzyżak określa ks. Eugeniusza Surgenta w podcaście „Posłuchaj Plus Minus”. Nowe dokumenty z krakowskiej kurii pokazują manipulacje pedofila i decyzje kard. Wojtyły w jego sprawie.
Czytaj więcej
Dziennikarze „Rzeczpospolitej” jako pierwsi zbadali zamknięte dotąd archiwa krakowskiej kurii. Z naszej kwerendy wynika, że kard. Karol Wojtyła nie...
Kim był ks. Surgent
Ks. Eugeniusz Surgent w PRL-u służył w parafiach krakowskich takich jak Lachowice, Jaworzno, Oświęcim czy Wieliczka. W każdej budował wokół siebie grupę parafian, żaląc się na biedę i swe sieroctwo – mimo bogactwa, które faktycznie posiadał. „W swoim życiu dotychczasowym nie spotkałem wikariusza bogatszego, a jednocześnie tak mocno ubolewającego nad swoją biedą” – taką opinię wystawił mu ksiądz z Oświęcimia. Ale w jego obronie parafianie pisali listy do kurii i prymasa, a dzieci robiły nawet laurki, aby nie został przeniesiony do innej parafii.
W 1969 r. ktoś anonimowo oskarża ks. Eugeniusza Surgenta o seksualne wykorzystywanie 10-letniego chłopca. Karol Wojtyła skierował wówczas Surgenta na badania psychiatryczne – co w tamtych czasach było decyzją odważną oraz wykraczającą poza standardowe procedury. Psychiatra dr Winid z Krakowskiej Akademii Medycznej stwierdził u badanego poważne zaburzenia osobowości i skłonność do manipulacji. Leczenie było możliwe, ale ks. Eugeniusz Surgent sam musiałby dostrzec, że go potrzebuje, na co się nie zanosiło.
Czytaj więcej
Reporterzy „Plusa Minusa” jako pierwsi sięgnęli do udostępnionych po latach kościelnych dokumentów dotyczących seryjnego pedofila – ks. Eugeniusza...