Reklama

Ksiądz Surgent przez lata krzywdził dzieci. Czy kardynał Wojtyła mógł go powstrzymać?

Reporterzy „Plusa Minusa” jako pierwsi sięgnęli do udostępnionych po latach kościelnych dokumentów dotyczących seryjnego pedofila – ks. Eugeniusza Surgenta. Wyłania się z nich niesamowity obraz Kościoła w czasach PRL, manipulacji seksualnego drapieżcy oraz czasem słusznych, a czasem niestety błędnych decyzji krakowskiego metropolity w jego sprawie.
Ksiądz Surgent przez lata krzywdził dzieci. Czy kardynał Wojtyła mógł go powstrzymać?

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

To prawda, że ogólny brak wiedzy o naturze problemu, a czasami także porady ekspertów klinicznych sprawiały, że biskupi podejmowali decyzje, które w skutkach okazywały się błędne” – mówił w kwietniu 2002 r. Jan Paweł II. Słowa te padły na nadzwyczajnym spotkaniu papieża z amerykańskimi biskupami wezwanymi do Watykanu, gdy dziennikarze z „Boston Globe” w styczniu tegoż roku ujawnili, że w diecezji bostońskiej latami tuszowano przypadki pedofilii. W skandal, który wstrząsnął Kościołem, uwikłanych miało być co najmniej 70 księży, a ofiar było ponad tysiąc.

Pozostało jeszcze 99% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama