Świat

Premier Islandii zaśpiewał dla Polaków

Znany islandzki piosenkarz Bubbi Morthens dał w środę wieczorem bezpłatny koncert w Reykjaviku, którego przesłaniem był sprzeciw wobec dyskryminacji Polaków. Na koncert przybył premier Geir H. Haarde. – Islandia jest otwarta dla wszystkich.
Nie pozwolimy, by komukolwiek działa się krzywda – mówił do ok. 500 osób zgromadzonych w hali koncertowej w Reykjaviku. Po czym sam zaśpiewał (i bisował) piosenkę Szymona Kurana – znanego w Islandii polskiego artysty.
– Premier osobiście przejął się wybrykiem 14-latka, który założył antypolską stronę w Internecie – powiedział “Rz” polski konsul w Islandii Michał Sikorski. Dyplomata podczas koncertu publicznie podziękował Morthensowi i premierowi za poparcie. Tydzień temu opisaliśmy historię chłopca, który założył Stowarzyszenie przeciwko Polakom i wzywał Islandczyków, by “się pozbyli” przybyszów z Polski. Po naszej publikacji sprawę postanowił zbadać rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski.
Zajęła się nią też islandzka policja i strona szybko została zamknięta. Jednak niesmak pozostał. Tym bardziej że Islandczycy coraz bardziej się boją imigrantów. Polacy zaś stanowią najliczniejszą grupę (około 15 tysięcy na 300 tysięcy mieszkańców) i dlatego – choć to Litwini popełniają więcej przestępstw – złość kierowana jest przeciwko nim. W ciągu ostatnich trzech miesięcy do Reykjaviku, m.in. na skutek reportażu w jednej z polskich telewizji, przyjechały rzesze Polaków. Wielu Islandczyków wpadło w panikę. Nigdy nie było tu takiego najazdu imigrantów. – Jeszcze niedawno obcokrajowiec wydawał się kimś niezwykłym. Dlatego, choć to absurd, dziś obawiają się, że Polacy chcą przejąć wyspę – mówi konsul i potwierdza, że antypolskie nastroje narastają.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL