fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Skruszeni składają wnioski

Więcej spółek idzie na współpracę
Rzeczpospolita
Piotr Mazurkiewicz
Do UOKiK zgłasza się rekordowo dużo firm uczestniczących w zmowach cenowych
Skruszonych firm nigdy wcześniej nie było tak dużo. W tym roku do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów trafiło już 14 wniosków od przedsiębiorstw, które w zamian za udzielenie informacji o nielegalnym porozumieniu rynkowym, w którym uczestniczą, mogą liczyć na zmniejszenie czy wręcz uniknięcie kary. To tzw. program leniency. Choć jest dopiero sierpień, zgłoszeń jest już znacznie więcej niż w latach poprzednich.
– Ten rok już pod względem liczby złożonych wniosków o skorzystanie z programu leniency jest rekordowy. Jednak nie ukrywam, że liczymy na znacznie więcej – mówi Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes UOKiK.
Sytuacja zmienia się, gdy to Urząd wykrywa np. zmowę cenową. Wtedy tylko firma, która zgłosi się do programu jako pierwsza, może liczyć na zupełne uniknięcie kary. Kolejna ma szansę jedynie na jej zmniejszenie. Choć program działa od 2004 r. i podobne rozwiązania funkcjonują w całej UE, to podejście polskich firm wciąż jest ostrożne. – Z badań, które przeprowadziliśmy, wynika, że nastąpił wzrost świadomości istnienia tego programu oraz także wiedzy, czym jest nielegalne porozumienie – dodaje prezes UOKiK.
Badanie przeprowadzone przez EU-Consult pokazało, że 41,5 proc. firm zna tego typu rozwiązania, w 2009 r. wiedziała o nich zaledwie co piąta. Czy tylko dlatego mimo wszystko coraz częściej decydują się na skorzystanie z programu?
– Dotychczas był stosunkowo mało popularny wśród polskich przedsiębiorców. Trudno jednoznacznie ocenić przyczyny tego stanu rzeczy, ale jedną z nich z pewnością była nieznajomość regulacji prawnych. Wydaje się jednak, że w wyniku szeroko nagłaśnianych w mediach wysokich kar nakładanych przez Urząd wśród przedsiębiorców zwiększa się świadomość prawa konkurencji, w tym również możliwości skorzystania z leniency – mówi Michał Derdak, radca prawny w Zespole Prawa Ochrony Konkurencji w warszawskim biurze kancelarii CMS Cameron McKenna
Faktycznie o karach jest coraz głośniej, zwłaszcza jeśli chodzi o zmowy cenowe. Największa została w 2009 r. nałożona na producentów cementu. Wyniosła 411 mln zł i był to jednocześnie jedyny w historii Urzędu przypadek, kiedy została nałożona w maksymalnej dopuszczonej prawem wysokości, czyli do 10 proc. przychodów firmy. W tym przypadku także Lafarge skorzystał z programu łagodzenia kar i uniknął jej płacenia w zamian za informacje o innych uczestnikach zmowy.
– Dosyć częste jest zwłaszcza ustalanie minimalnych cen sprzedaży. Czasami niektórym firmom po prostu przestaje się to opłacać i wtedy, aby uniknąć ewentualnych problemów w przyszłości, wolą od razu wsypać konkurentów – mówi pracownik jednej z dużych sieci handlowych.
Firmy do współpracy ma także skłonić szykowana przez Urząd nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji. Program leniency zostałby w niej rozszerzony. Gdyby firma nie zgłosiła odpowiednio wcześniej chęci współpracy i groziłaby jej kara, to jeśli udzieliłaby informacji o innym nielegalnym porozumieniu, w którym uczestniczy,  w obydwu przypadkach będzie mogła liczyć na uniknięcie kary. Projekt jest po pierwszym etapie konsultacji społecznych. O jego ostatecznym kształcie zadecydują rząd oraz parlament.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.mazurkiewicz@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA