fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Spada eksport wołowiny, rośnie drobiu

Flickr
W pierwszych czterech miesiącach 2012 roku kraje Wspólnoty wyeksportowały o 28,4 proc. mniej mięsa wołowego niż przed rokiem. Wyniki poprawili za to eksporterzy drobiu, także ci z Polski
O 55,3 proc. mniej wołowiny z UE kupiła Turcja, jej główny odbiorca - podaje Zespół Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (Fammu/FAPA). Handel z Rosją zmniejszył się w tym czasie o 41,3 proc. Eksport na rosyjski rynek będzie malał także w kolejnych miesiącach ze względu na embargo na żywiec, wprowadzone od 20 marca 2012 r. w związku z obawami przed tzw. wirusem ze Schmallenbergu – podaje Fammu/FAPA.
Zmalały też unijne dostawy wołowiny do Szwajcarii (o 36,5 proc.), Algierii (o 53,4 proc.) oraz  Libanu (o 22,1 proc.).
Pomimo spadku sprzedaży zagranicznej, Unia pozostała eksporterem netto mięsa, produktów z mięsa oraz żywca wołowego, ponieważ  obniżył się też import tych towarów do Wspólnoty. Spadek wyniósł  7,8 proc. Mniej wołowiny dostarczyły do UE kraje Ameryki Południowej. Nadal jednak Brazylia, Argentyna i Urugwaj mają wspólnie 75,6 proc. udziałów w dostawach wołowiny na wspólnotowy rynek.
W lepszej sytuacji są unijni eksporterzy drobiu. Fammu/FAPA podaje za  Komisją Europejską, że od stycznia do kwietnia dodanie saldo UE w handlu drobiem wyniosło 192,2 tys. ton i w porównaniu z tym samym okresem 2011 r. wzrosło o 29 proc. Państwa członkowskie wyeksportowały na rynki krajów trzecich 447,7 tys. ton żywca, mięsa, podrobów i przetworów z drobiu. To ok. 8 proc. więcej niż przed rokiem.
Czołowymi odbiorcami unijnego drobiu były Hongkong, Arabia Saudyjska, Benin Rosja i Ukraina.  Największy wzrost zanotowali unijni eksporterzy drobiu do RPA. Kraj ten kupił prawie trzykrotnie więcej mięsa niż przed rokiem.
Czołowymi eksporterami drobiu w UE są  Francja, Holandia, Niemcy, Wielka Brytania i Polska. W ciągu czterech miesięcy tego roku sprzedaż z naszego kraju urosła o 7,7 proc.
 

Branża mięsna na zakręcie

W ciągu pięciu miesięcy tego roku upadło już 15 producentów żywności, podczas, gdy w całym 2011 roku było to 36 firm – podał ubezpieczyciel należności Euler Hermes. Najwięcej jest upadłości firm zajmujących się przetwórstwem mięsa. Ich liczba jest zbliżona, ale zmieniła się w pewnym stopniu specyfika tego, jakie firmy przeżywają obecnie kłopoty. W tym roku największa firma z branży mięsnej, która zbankrutowała miała obrót około 150 mln złotych, podczas gdy w tym samym okresie 2011 roku największa upadłość producenta art. spożywczych nie mieściła się nawet w pierwszej dwudziestce bankructw pod względem wielkości. Był to przetwórca mięsa o obrotach ok. 27 milionów złotych. Tomasz Starus, dyrektor biura oceny ryzyka w Euler Hermes jako przyczynę trudności branży wskazuje m.in. nadwyżkę mocy produkcyjnych. Po uwzględnieniu kosztów, takich jak np. paliwo i energia (które drożały w stopniu większym niż ceny wyrobów mięsnych) czy opłat „półkowych" okazuje się iż zakłady mięsne operują obecnie na niskiej, bo jedynie 1-2 proc. marży. Euler Hermes zaznacza, że niska rentowność nakłada się na duże koszty, jakie ponoszą zakłady mięsne w związku ze spłatą zobowiązań z tytułu inwestycji poczynionych w kilku ostatnich latach.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA