fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie z rynku

Co w miejscu bloków z wielkiej płyty

Michał Okoń
Archiwum
W miejscu dzisiejszych blokowisk raczej nie wyrosną apartamentowce
Michał Okoń, dyrektor sprzedaży, marketingu i zarządzania własnością intelektualną w spółce deweloperskiej Marvipol:
- W ciągu najbliższej dekady na stołecznym rynku nieruchomości zacznie powstawać rynkowa luka. Myślę tu o wznoszeniu budynków w miejscu dzisiejszych bloków z wielkiej płyty i ramy H. Deweloperzy będą się musieli zmierzyć z tym problemem.
Biorąc pod uwagę lokalizacje takich wielkopłytowych osiedli i gęstość zaludnienia, nie będą to raczej obiekty apartamentowe o wysokim standardzie. Będzie to raczej niskobudżetowe budownictwo wielorodzinne. Powstaną także garaże, których w dzisiejszym wielkopłytowym budownictwie nie ma. Być może będzie to moment odejścia od podziemnych hal garażowych w tego rodzaju budownictwie na rzecz stanowisk w dolnych, naziemnych kondygnacjach budynków - wzorem budownictwa niemieckiego i francuskiego.
W Warszawie wyraźnie widać także inne nisze, które może zająć nowy deweloper. Mocno zajęte są tu segmenty popularny i podwyższony. Jest za to miejsce dla dewelopera, który "buduje i nie reklamuje". Jest to model biznesowy, w którym całość przepływów finansowych zbudowana jest w oparciu o trzy-, czteroletni program inwestowania w nieruchomości i odzyskanie środków w okresie roku - dwóch lat po zakończeniu budowy.
Pozornie ten model wydaje się być droższy od modelu, który dziś działa na rynku. Jednak brak wydatków na marketnig w czasie realizacji inwestycji, oraz bardzo silna pozycja przetargowa dewelopera, który ma w ofercie gotowe mieszkania, czynią taki projekt atrakcyjny i zyskowny dla dewelopera.
Drugą lukę rynkową może wypełnić deweloper, który wprowadzi do oferty nowy standard mieszkań, czyli lokale już wykończone. Mam tu na myśli mieszkania, których klient nie może odebrać w stanie deweloperskim. Jedyną możliwością zakupu byłoby więc wskazanie, jakie podłogi, drzwi czy inne elementy mają się znaleźć w lokalu.
Klient wybierający z dostępnej gamy produktów, mógłby również wprowadzić inne produkty, pochodzące z jego prywatnego zamówienia. Elementy wykończenia wnętrz byłyby montowane na etapie budowy, przed odbiorem lokalu.
Rozwiązanie takie ma szereg zalet, do których należą przede wszystkim możliwość szybkiego wprowadzenia się do gotowego mieszkania i  brak uciążliwych, ciągnących się miesiącami remontów.
Źródło: ekonomia24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA